Coś takiego napisałem z nudy, oceńcie...
A
ard1112.2k pkt
1.8k wyświetlenia
;)
Niepewny szum modlitwy
W niemocy klęczę
I przed Tobą jęczę
Choć nie wiem czy Jesteś
Lecz takie Twe imię
Choć Żydzi nie kłamią
Tak jak nie wydają...
I też nie sprzedają
Już poranek świta
Nie ma niepewności
Lecz coś dalej pyta
Wybacz nieprawości
Jak poraniony kwiat
Po deszczu tak, ciągle
Idę wiarą w świat
Rozkwitam, Nie moknę
Niepewny szum modlitwy
W niemocy klęczę
I przed Tobą jęczę
Choć nie wiem czy Jesteś
Lecz takie Twe imię
Choć Żydzi nie kłamią
Tak jak nie wydają...
I też nie sprzedają
Już poranek świta
Nie ma niepewności
Lecz coś dalej pyta
Wybacz nieprawości
Jak poraniony kwiat
Po deszczu tak, ciągle
Idę wiarą w świat
Rozkwitam, Nie moknę