Cóż, problem dotyczy pewnego osobnika z mej...
B
blackforeststories11.4k pkt
765 wyświetleń
klasy. Jest to typ zdresiały - typowy dres, air maxy, podwinięte spodenki, jakieś bluzy z prosto, włosy na jakiś lakier czy żel (nie wiem co to, ale dziwne), iPhony itd. Czemu jest w klasie prawniczej? Nie wie. Co ma zamiar robić w przyszłości? Żyć do końca swej egzystencji na utrzymaniu rodziców, gdyż on nie ma żadnych zainteresowań i nie będzie pracował, a studia są zbędne, bo melanżować trzeba z czwartku na wtorek. Tak, to jego słowa i to żadne żarty. Zakłóca on notorycznie pracę na lekcjach. Komentuje wszystko, co mówią nauczyciele oraz śmieje się z ich wypowiedzi, nawet jeśli to nie jest śmieszne. Wraz ze swoim kolegą z ławki prowadzi zaskakująco płytkie dyskusje, co również przeszkadza. Moja biedna wychowawczyni załamuje ręce i tylko stwierdza, że nie jest w stanie nic zrobić, ale zapewne się boi, bo on jej nie lubi i zachowuje się względem jej strasznie. Chcieliśmy iść razem wszyscy do kina w poniedziałek, gdyż tak pasuje naszej wychowawczyni, lecz on powiedział, że woli środę, bo wtedy są dwa wosy i od razu większość klasy za nim, a wychowawczyni nie ma nic do gadania, a ona nie może w środę. Świetnie. Na dodatek on chce iść na Mapety... Że niby w liceum takie rzeczy? To jakaś hańba! On bezcześci wizerunek mojej klasy, a jesteśmy najlepszą klasą w szkole, zarówno z ocen, jak i frekwencji, co oczywiście on swoim istnieniem zaniża. Stąd moje pytanie, jak się pozbyć takowej jednostki? Zlecenie morderstwa nie wchodzi w grę, chyba, że macie jakieś dobre namiary... Może zgłosić to do dyrekcji? On powinien już dawno z tej szkoły wylecieć, ale nikt odpowiednio nie zareagował, a to chyba już czas najwyższy! Jego zachowanie jest karygodne. Zachowuje się też nieodpowiednio wobec klasy, ale on niby jest taki zabawny z tymi tekstami na lekcjach, że wszystkich to tak bardzo śmieszy. Wkurza mnie trochę to, że wychowawczyni olewa ten fakt. Nawet moja historyczka, z którą mamy również wos i zajęcia prawnicze też już nie neguje jego zachowań, tylko ewentualnie wyśmiewa jego wybitną inteligencję... Co robić? Macie jakiś pomysł, drodzy użytkownicy? :< Nie piszcie mi tylko, że mam nie zwracać uwagi na to co się dzieje, bo ja taka nie jestem. Nie będę patrzeć jak poniża nauczycieli nabijając się z nich i przeszkadzając na lekcjach... Nie ma w ogóle takiej opcji.