Cześć :( Może wy mnie zrozumiecie eh :( Mam...
T
Tyna1114 pkt
497 wyświetleń
chłopaka opowiadałam o tych kłótniach i wgl . Postanowiliśmy walczyc o naszą miłość . Przez tydzien sie nie klocilismy . Wczoraj normalnie gadalismy przez tel i musial konczyc . Cały dzien sie wczoraj nie odzywal . Dzisiaj napisał symysa< Prszepraszam za wczoraj ale chciałem być sam i pomysleć odezwie się później :*> Od tej pory sie nie odzywa nic kompletnie .Teraz jest na ognisko .A w naszym zyciu jest taka martyna ktora chce wszystko popsuć . On chyba kocha ją .Mi mowil ostatnio ze kocha tylkjo mnie i ze nie straciłam go . A tak na prawde wlasnie teraz dostrzegłam że go straciłam a bez niego sb nie poradze .Co robić mam gluypie mysli . Prosze nie dołujcie bardziej .Przepraszam za błedy ;(