Cześć, chciałabym prosić Was o poradę....
M
MałaTruskaweczka17 pkt
644 wyświetlenia
Jestem w podbramkowej sytuacji, nie mam z kim o tym porozmawiać może mi coś poradzicie, powiecie co robić bo już całkiem załamana jestem.
Mam na imię Maja, mam 22 lata.
Od dwóch lat mam chłopaka, niecałych dwóch lat.
Uważam, że jestem bardzo z nim szczęśliwa. Ale nie do końca. Ponad 2 lata temu poznałam mężczyznę starszego ode mnie, po 30. Jesteśmy do dnia dzisiejszego przyjaciółmi. Często piszemy, dzwonimy itd. On od 1,5 roku ma kogoś, i z tego co mówił jest szczęśliwy.
Ale tak naprawdę nie o to tu chodzi. Chodzi o to, że ja go kocham. Strasznie go kocham, myśl, że on kogoś ma mnie dobija. Nie potrafię o nim nie myśleć. Żałuję naprawdę, że kiedy byliśmy wolni oboje nic nie zrobiłam by go zdobyć. A jak kogoś poznał i ja poznałam kogoś to w sercu taki mocny ból się pojawił. Tęsknie strasznie za nim, myślę często, płaczę.
Z tym chłopakiem, z którym jestem twierdzę, że jestem szczęśliwa, mówię, że go kocham i wgl ale jednak zawsze myślami jestem przy tamtym.
Czuję się rozbita w tej całej sytuacji, nie wiem kompletnie co mam robić. Poradźcie mi proszę co robić, co byście zrobili w mojej sytuacji, proszę o wyrozumiałość bo to naprawdę boli.
Mam na imię Maja, mam 22 lata.
Od dwóch lat mam chłopaka, niecałych dwóch lat.
Uważam, że jestem bardzo z nim szczęśliwa. Ale nie do końca. Ponad 2 lata temu poznałam mężczyznę starszego ode mnie, po 30. Jesteśmy do dnia dzisiejszego przyjaciółmi. Często piszemy, dzwonimy itd. On od 1,5 roku ma kogoś, i z tego co mówił jest szczęśliwy.
Ale tak naprawdę nie o to tu chodzi. Chodzi o to, że ja go kocham. Strasznie go kocham, myśl, że on kogoś ma mnie dobija. Nie potrafię o nim nie myśleć. Żałuję naprawdę, że kiedy byliśmy wolni oboje nic nie zrobiłam by go zdobyć. A jak kogoś poznał i ja poznałam kogoś to w sercu taki mocny ból się pojawił. Tęsknie strasznie za nim, myślę często, płaczę.
Z tym chłopakiem, z którym jestem twierdzę, że jestem szczęśliwa, mówię, że go kocham i wgl ale jednak zawsze myślami jestem przy tamtym.
Czuję się rozbita w tej całej sytuacji, nie wiem kompletnie co mam robić. Poradźcie mi proszę co robić, co byście zrobili w mojej sytuacji, proszę o wyrozumiałość bo to naprawdę boli.