Trafiłaś z tym pytaniem. Ostatnio mam małego hopla na punkcie piosenki "Shine". A piosenka "King" jest niesamowicie porywająca! Za każdym razem, kiedy słyszę tę piosenkę w radiu (co zdarza się dość często) zwiększam głośność.
Sam wokalista wygląda przesłodko. Szkoda tylko, że taki psikus z orientacją. ;> Mało tego, uważam, że on jest też dobrym aktorem. Widziałam dwa filmy z jego udziałem i się nie zawiodłam. Wyróżniał się. Jedyny minus jest taki, że na żywo nie śpiewa tak dobrze jak z płyty. Ale Olly Alexander ma na pewno w sobie bardzo dużo uroku i fajnie zachowuje się na scenie. :)