Cześć , ehh dziwnie się czuję pisząc to ,...
K
kociaczekkocurka114 pkt
1k wyświetleń
przeważnie to ja doradzam wszystkim . Więc tak mam kłopot sercowy. Nie mam pojęcia co zrobić. Opiszę wam sytuację jaka zaszła. Może potrzebuję kilku słów krytyki. Zacznę od tego , jak wspomniałam na początku, że przeważnie ja doradzam niż mam problem .Uwielbiam pomagać innym i ich uszczęśliwiać nie myśląc o sobie, lecz 8 miesięcy temu poznałam chłopaka. Jest miły , zabawny , dżentelmen , każda która by go poznała powiedziałaby ideał . Taki jest. Tyle, że ma może miał jedną wadę . Zakochał się we mnie , a ja kompletnie nie zwróciłam na to uwagę. Znaczy wiedziałam , ale został moim przyjacielem . Wiem jest to jak dobicie kotka młotkiem , ale on chciał być przy mnie . Spotykaliśmy się , zawsze płacił za mnie , tu mi ciastko kupił czy sok co mnie do szału zawsze doprowadzało. Wie o mnie wszystko jak i ja o nim . W trakcie tej znajomości , poznałam kogoś zauroczyłam się , on mi doradzał. Chociaż wiem jak go to bolało. Ale zawsze był przy mnie. No i ja się rozstałam z tym synkiem , ale onn napisał mi , że poznał kogoś. Lubi ją . trochę się zaczęło psuć między nami . Rozumiecie zazdrosna była o mnie . Na początku udawałam , że jest okey, ale zrozumiałam jak mi na nim zależy . Nie uwierzycie , ale powiedziałam mu o tym . Wiecie pewnie se każdy myśli co sobie mógł pomyśleć( wczas się skapnęła idiotka ) , ale nie on. Powiedział mi,że kiedy w końcu ma mnie na wyciągnięcie ręki , nie może mnie mieć , mnie uszczęśliwiać. Dlaczego ? bo nie chce jej zranić, oraz powiedział mi , że musimy sobie zrobić kilka dni przerwy. Odpocząć od siebie . ( do moich urodzin ) . Co ja mam zrobić ?