Cześć jestem nowy na dojrzewamy.pl hmm.. więc...
M
Marcinus24 pkt
1.3k wyświetleń
wypada się przywitać. Mam 14 lat i chodzę do I klasy gimnazjum.
Chciałbym się Was poradzić. A więc zacznę od początku.
Podoba mi się koleżanka z klasy jest bardzo ładna i dobrze mi się z nią gada. Ta dziewczyna spełnia praktycznie wszystkie moje wymagania: jest ładna, szczupła, fajna i mądra co nie często idzie w parze z urodą, choć czasami zachowuje się jak głupiutka blondynka :P co wbrew temu co mogłoby się wydawać mi jak najbardziej odpowiada . Do nie dawna miała chłopaka, ale teraz jest sama. Znamy się od początku szkoły, ale ostatnio trochę lepiej się kolegujemy, częściej ze sobą rozmawiamy i ona traktuje mnie trochę inaczej niż resztę chłopaków z naszej klasy. Na części lekcji siedzi przede mną, odwraca się i jest wymiana spojrzeń, nie taka, jak do chłopaka, który się jej podoba tylko do dobrego kolegi bardziej. Na jednej lekcji siedzimy razem i fajnie nam (a przynajmniej mi) ta lekcja mija, jest to luźniejsza lekcja, więc spokojnie możemy porozmawiać i pożartować. Ostatnio gadaliśmy trochę i zapytałem gdzie idzie do szkoły odpowiedziała, że jeszcze nie wie, ale do xxx (miasto). Ja zapytałem gdzie jej (tu imie) się uczy, ona powiedziała, że już nie są ze sobą (wbrew tego co można pomyśleć ich związek to nie było dziecinne chodzenie tylko coś dość dojrzałego). Wtedy dowiedziałem się, że nie ma chłopaka.
Traktuje mnie jak kolegę bardziej i nie wiem czy zgodziłaby się wyjść gdzieś ze mną. Ja jestem przeciętnej urody przynajmniej tak mi się wydaję nie jestem rozrywany przez dziewczyny, ale też swoje zainteresowanie mam. Lecz najgorszy kłopot to gdzie z nią mogę wyjść, bo jest tak. Ja mieszkam w małej miejscowości, a także z małej miejscowości położona 5km ode mnie (tam mieści się nasza szkoła), ta odległość to nie problem tylko chodzi, że tam nie ma żadnego kina czy innego takiego miejsca, i trzeba by jechać do miasta oddalonego o 20 km, nawet nie chodzi o odległość tylko, że mając 14 lat nie mam samochodu a jazda autobusem na "randkę" nie jest zbyt komfortowa. Tam można by już pójść do kina czy na lodowisko. Tylko czy ona się zgodzi...
Nie wiem czy się przełamać i zaprosić ją bo nie wiem jaki ona ma stosunek do mnie.
Proszę o rady przede wszystkim kobiet czy poszłybyście z chłopakiem na taki układ, czy Wam by to nie przeszkadzało? I jeszcze jak można się do niej zbliżyć, dawać jej sygnały, że nie jest dla mnie tylko koleżanką, pisze do niej przy każdej okazji na gg zaczynając rozmowę i nie tylko na temat początkowy, ale i jeszcze wiele innych, ale nie chcę wyjśc na durnia i natręta.
Proszę o rady...
Chciałbym się Was poradzić. A więc zacznę od początku.
Podoba mi się koleżanka z klasy jest bardzo ładna i dobrze mi się z nią gada. Ta dziewczyna spełnia praktycznie wszystkie moje wymagania: jest ładna, szczupła, fajna i mądra co nie często idzie w parze z urodą, choć czasami zachowuje się jak głupiutka blondynka :P co wbrew temu co mogłoby się wydawać mi jak najbardziej odpowiada . Do nie dawna miała chłopaka, ale teraz jest sama. Znamy się od początku szkoły, ale ostatnio trochę lepiej się kolegujemy, częściej ze sobą rozmawiamy i ona traktuje mnie trochę inaczej niż resztę chłopaków z naszej klasy. Na części lekcji siedzi przede mną, odwraca się i jest wymiana spojrzeń, nie taka, jak do chłopaka, który się jej podoba tylko do dobrego kolegi bardziej. Na jednej lekcji siedzimy razem i fajnie nam (a przynajmniej mi) ta lekcja mija, jest to luźniejsza lekcja, więc spokojnie możemy porozmawiać i pożartować. Ostatnio gadaliśmy trochę i zapytałem gdzie idzie do szkoły odpowiedziała, że jeszcze nie wie, ale do xxx (miasto). Ja zapytałem gdzie jej (tu imie) się uczy, ona powiedziała, że już nie są ze sobą (wbrew tego co można pomyśleć ich związek to nie było dziecinne chodzenie tylko coś dość dojrzałego). Wtedy dowiedziałem się, że nie ma chłopaka.
Traktuje mnie jak kolegę bardziej i nie wiem czy zgodziłaby się wyjść gdzieś ze mną. Ja jestem przeciętnej urody przynajmniej tak mi się wydaję nie jestem rozrywany przez dziewczyny, ale też swoje zainteresowanie mam. Lecz najgorszy kłopot to gdzie z nią mogę wyjść, bo jest tak. Ja mieszkam w małej miejscowości, a także z małej miejscowości położona 5km ode mnie (tam mieści się nasza szkoła), ta odległość to nie problem tylko chodzi, że tam nie ma żadnego kina czy innego takiego miejsca, i trzeba by jechać do miasta oddalonego o 20 km, nawet nie chodzi o odległość tylko, że mając 14 lat nie mam samochodu a jazda autobusem na "randkę" nie jest zbyt komfortowa. Tam można by już pójść do kina czy na lodowisko. Tylko czy ona się zgodzi...
Nie wiem czy się przełamać i zaprosić ją bo nie wiem jaki ona ma stosunek do mnie.
Proszę o rady przede wszystkim kobiet czy poszłybyście z chłopakiem na taki układ, czy Wam by to nie przeszkadzało? I jeszcze jak można się do niej zbliżyć, dawać jej sygnały, że nie jest dla mnie tylko koleżanką, pisze do niej przy każdej okazji na gg zaczynając rozmowę i nie tylko na temat początkowy, ale i jeszcze wiele innych, ale nie chcę wyjśc na durnia i natręta.
Proszę o rady...