Cześć. Jestem z moim chłopakiem już prawie 3...
R
Ruven86 pkt
725 wyświetleń
lata. Ja mam 18 lat a on 17. Problem polega na tym, iż on ma przyjaciółkę. Taką, której powie wszystko co go gryzie itd. Czasami mam wrażenie że poświęca jej więcej czasu niż mi. Zna ją około 4 lat. Zapewnia mi że kocha mnie bardzo mocno, nie wyobraża sobie życia beze mnie, a ona jest tylko jego przyjaciółką. Trochę mnie to niepokoi. 3 lata temu, gdy dopiero nasz związek zaczął "kwitnąć", jego przyjaciółka była obecna w naszym życiu praktycznie cały czas. Weekendy z nią, imprezy u niej, spanie u niej. No po prostu wszystko. Kiedyś przypadkowo weszłam na jego gadu-gadu. Było otwarte archiwum, a w nim rozmowa z nią. Gdy zaczęłam czytać o czym oni pisali, serce mi zamarło. Napisał jej, że jeśli kiedykolwiek dojdzie do tego że mój związek z nim się rozpadnie, to on będzie z nią. W pierwszej chwili poczułam jak łzy cisną mi się do oczu, a z drugiej żal do niego że w ogóle coś takiego powiedział. Od tamtej pory nie ufam mu w kwestii tego, że to tylko "przyjaźń". Straszniej po niej widzę, jakby chciała na siłę mi go odebrać. Mają wspólne tematy, potrafią pisać godzinami o wszystkim, a ze mną już tak nie potrafi. Tłumaczy się tym że nie umie już tak długo siedzieć i pisać. Gdy widzę że ze sobą piszą, na facebook'u bądź sms-ują to dostaję białej gorączki. Nie wiem, może jestem za bardzo przewrażliwiona na jej punkcie, ale mam to cholernie dziwne wrażenie że on mi tylko tak wmawia, że mnie kocha tak mocno jak nikt inny, a że ona to tylko jego przyjaciółka z która może pogadać. Wiem jak kończą się takie "przyjaźnie" bo nie raz przez to przechodziłam. Co w takiej sytuacji robić? Strasznie się martwię.. Pomóżcie.