Cześć, mam 14 lat i mam pewien problem można...
M
Mielona29 pkt
816 wyświetleń
by nawet powiedzieć że kompleks... Otóż mam straszną potrzebę odzczucia miłości tj. pokochania jakiejś dziewczyny, ale wogóle mi to nie wychodzi... Chodzi mi o emocjonalną cześć miłości, uczucia romantyczne chwile itd. ponieważ wielu moich kolegów rozumie miłość jako seks z atrakcyjną dziewczyną "fajny ma tyłek, przeleciał bym ją". Chodzi mi o to że moje życie jest w sumie strasznie nudne i smutne. Mam beznadziejne oceny, jestem uzależniony od komputera i około 3 razy wyjedy z kolegami na dwór... Kiedy tak siedze przed tym komputerem, myśle sobie że mógłbym ten czas spędzić lepiej siedząc gdzieś z dziewczyną trzymając się za ręce i głeboko patrząc sobie w oczy. Czuje głeboką potrzebę takich chwil. Nie chce żeby ktoś pomyślał że jestem jakąś ciotą która naoglądała sie romantycznych filmów, po prostu jestem wrażliwym chłopakiem który szuka to czego rodzice nie potrafią mi dać...Tak na prawdę nigdy nie miałem prawdziwej dziewczyny. U mnie w szkole jest prawe dzoewczyn które mi się podobają ale są strasznie niedostępne a ja w dodatku nie potrafie znaleźć tematu do rozmowy i jestem nieśmiały... Chyba mam lekką depresje. Czy ktoś mógłby mi powiedzieć jak znaleźć miłość?