Cześć. Mam 20 lat i obecnie chodzę na 1 rok...
E
Evedes21 pkt
806 wyświetleń
studiów. Od już prawie pond 3 lat jestem z taką 14 letnią Niną z 1 gimnazjum,tzn znamy się odkąd ona miała 11 lat,ale parą zostaliśmy kiedy miała 12 lat a ja 18. .Nie należę do tych chłopaków,którzy są z młodszymi dziewczynami tylko po to,by je wykorzystać i zostawić. Wiadomo,że takich jest sporo,ale nienawidzę wykorzystywać czyjejś naiwności i ufności,bo jest młodszy i słabszy. Jestem z nią,bo jest wyjątkową i taką po prostu ''inną'' dziewczyną od pozostałych. Jest bardzo miła,wrażliwa,niezwykle ładna,chociaż wygląda na tyle lat ile ma i przede wszystkim ma bardzo dobre serce. Obydwoje jesteśmy półsierotami. Mój ojciec zginął,gdy miałem 9 miesięcy. Ona zaś wychowuje się bez ojca od 10 roku życia. Rozwiódł się z jej mamą,był alkoholikiem i wyzywał oraz niejednokrotnie bił zarówno Ninę jak i jej mamę o czym opowiadała mi właśnie jej mama. Właśnie dlatego Nina jest tak wyciszona i nieśmiała co rzuca się w oczy. Tyle,że to nie jest jedyny tego powód. I tu jest ten problem. Nina w tamtym roku w wakacje przyznała mi się płacząc,że tata ją molestował. Dowiedziałem się od niej,że to było odkąd miała gdzieś 8 lat. Chciałem,żeby powiedziała mamie,żebyśmy poszli z tym na policje ale ona nie chciała. Prosiła,żebym nikomu nie mówił,że się tego wstydzi i że chciała,żebym tylko ja o tym wiedział. Dałem się namówić na milczenie w tej sprawie. Problem jest w tym,że zdarzają się jej takie dni,w których jest smutna,przygnębiona,osowiała i doskonale wiem,że to przez te wydarzenia sprzed kilku lat. Zawsze ją pocieszam,zabieram ją gdzieś,poprzytulam ,to zawsze pomaga ale jednak chciałem,żeby chodziła do psychologa za co bym płacił ale ona mi mówi,że wystarczy dla niej ,że przy niej jestem i to że tak ją kocham i ze zdarza się jej coś takiego coraz rzadziej. Jednak ja się o nią martwię. Nie wiem czy nie powinienem jednak powiedzieć o tym wszystkim jej mamie bo jednak takie coś może się skończyć depresją co w jej wieku cale nie jest wykluczone.
Jeżeli chodzi o nasz związek to obydwoje traktujemy go bardzo poważnie. Jej mama mnie akceptuje chociaż z początku nie bardzo i była temu trochę przeciwna,ale po jakimś czasie bardzo mnie polubiała,ja ją też.Jest wspaniałym człowiekiem. Zaś kiedy Nina skończy 18 lat chcemy się ożenić. Szczerze się kochamy. Poza tym bardzo lubię z nią spędzać czas,opiekować się nią. Widzę,że ona potrzebuje dużo ciepła,co chwile się do mnie tuli, całujemy się też. Oddałbym za nią życie,wiem że takiej wspaniałej dziewczyny nigdy w życiu nie znajdę. Nie wiem tylko co zrobić z tamtym problemem. Chce jej jak najbardziej pomóc.
Jeżeli chodzi o nasz związek to obydwoje traktujemy go bardzo poważnie. Jej mama mnie akceptuje chociaż z początku nie bardzo i była temu trochę przeciwna,ale po jakimś czasie bardzo mnie polubiała,ja ją też.Jest wspaniałym człowiekiem. Zaś kiedy Nina skończy 18 lat chcemy się ożenić. Szczerze się kochamy. Poza tym bardzo lubię z nią spędzać czas,opiekować się nią. Widzę,że ona potrzebuje dużo ciepła,co chwile się do mnie tuli, całujemy się też. Oddałbym za nią życie,wiem że takiej wspaniałej dziewczyny nigdy w życiu nie znajdę. Nie wiem tylko co zrobić z tamtym problemem. Chce jej jak najbardziej pomóc.