cześć, mam do Was ogromną prośbę o pomoc. ;)...
K
Karolinkaa6140 pkt
1.3k wyświetlenia
myślę, że napewno mi jakś doradzicie wspólnie, bo ja już sama nie wiem. jakieś półtora roku temu poznałam fajnego chłopaka ( on 21 w kwietniu, ja 16 w lutym 2012r. ) w ubiegłą zimę zaczęliśmy sie spotykać, nie tak regularnie i wogole chyba ze 3 razy, tak po koleżeńsku, no ale w lutym dosżło już do bliższego kontaktu, ale nie sexu podkreslam. no ale w czerwcu sie to stalo, nie mówcie tylko ze jakaś dzifka ze mnie i wogole, bo sama tego chciałam, nikt mnie nie zmuszał. w sierpniu wyszło tak że pojechaliśmy na jeden obóz, on był wychowawca ja podopieczną, no i na tym obozie troche jakby mnie unikał, nie rozumiem czemu, po obozie rozmawialiśmy na ten temat, bo nie dawało mi to spokoju, tym bardziej że wcześniej był taki czuły, kochany , a na obozie wylądowałam w szpitalu, bo coś zrobiłam sobie w kolano łąkotkę uszkodziłam czy cooś tam. w każdym razie wcale sie mną nie przejął, odzywaliśmy sie do siebie sporadycznie, przez jakieś 2 tygodnie może z pare razy, ale po powrocie i wspólnej rozmowie, powiedział, że wcale mnie nie unikał, tylko nie chciał żeby wyszło na jaw że się spotykamy. ( ja też w sumie tego nie chciałam )od obozu sie nie spotkaliśmy, chyba że w kościele na mszy. ;p pod koniec wakacji znów zaczął piać żeby sie spotkać, ale ja go unikałam jak ognia, no i wczoraj pisaliśmy długo razem i wyszło że się za tydzień spotkamy < wiadomo po co > i nie jestem pewna czy pójść, chce, ale nie wiem czy dokońca. pomożecie? prosze ...