Zawsze dzieci sobie dokuczały i nic w tym względzie się nie zmieniło. Polega to może trochę na tym,że młody człowiek nie wie co wypada a co nie i jest szczery aż do bólu. Zauważane są najmniejsze mankamenty . Ja byłem bardzo niski i szczupły wiec zaraz nazywano mnie mały i taki przydomek długo się za mną ciągnął. Najlepiej pogodzić się w niektórych przypadkach i ulec otoczeniu bo i tak się nie wygra. Trzeba wykazać się cierpliwością bo i tak z grupą się nie wygra. Po latach niektóre wspomnienia są całkiem miłe. No chyba ,że są to jakieś chamskie wybryki. Pozdrawiam.
37
G
gmich2
8 lat temu
Najlepsza
38
Tak, miałam takie doświadczenia w szkole zarówno ze strony koleżanek jak i kolegów z klasy. To nie było nic miłego. Natomiast znalazłam sobie inne osoby, z którymi kolegowalam się i w ich towarzystwie czulam się dobrze. Trzeba ten okres jakoś przetrwać, znaleźć ludzi, z którymi będzie się utrzymywało dobry kontakt i nie dawać się osobom, którym wydaje się, że są silniejsze.
38
K
kasiennka25
8 lat temu
37
Tak, w gimnazjum.
37
S
sarmanta
8 lat temu
35
W podstawówce i trochę w liceum, z dwóch powodów - trochę dawałem im powody swoim zachowaniem, a dwa że dzieciaki w tym wieku rzadko które są już na tyle świadome, żeby wiedziały, że dokuczanie koledze czy koleżance to kiepski pomysł.
35
D
DarkPablos
8 lat temu
34
Mi raczej nie dokuczano, bo jakies krotkie problemy z rówieśnikami nie można raczej nazwac dokuczaniem. Ale taki problem miały moje koleżanki, których koledzy wyśmiewali na kazdym kroku, w koncu dziewczyny nie wytrzymały i poszły porozmawiać z pedagog, o dziwo rozmowa przyniosła efekty, bo po rozmowie pedagog z tymi chlopakami, oni przestali to robic. Sama sie zdziwiłam, ze to poskutkowało, ale czasem tak to działa.
34
W
wiwi111
8 lat temu
33
Cześć. W szkole bywało różnie. Raz ja dokuczałem raz mnie dokuczano. W szkole jak i w życiu trzeba umieć się ze siebie śmiać. Jak pokażesz że masz jakiś czuły punkt to niestety ludzie będą w niego celowali. Najlepszym sposobem to przyjąć dokuczanie czy przezywanie w spokoju i z uśmiechem na twarzy. Trzeba mieć do siebie dystans i też się z siebie śmiać.
33
J
jj1976
8 lat temu
33
cześć, temat dokuczania jest stary jak świat i pojawia się na każdym etapie życia. Od przedszkola poprzez szkoły aż do emerytury. Nie ma na to żadnych reguł zatem nie ma jednego prostego rozwiązania. Trzeba więc się kierować zasadą - człowiek mądry to człowiek cierpliwy. Jeśli nie ulegniesz pokusie reagowania na chamskie zaczepki to zazwyczaj wcześniej czy później ustaną, a Ty z obiektu zaczepek możesz okazać się duszą towarzystwa.
33
F
fisherjk
8 lat temu
32
Byłam cichą i spokojną dziewczyną, więc wiadomo, że były osobniki którym to przeszkadzało, a w szczególności jeden okropny chłopak, ale to było lata temu ;) Najgorzej miałam w gimnazjum, ale miałyśmy z dziewczynami swoją paczkę i całkowicie ignorowałyśmy dokuczające towarzystwo, najlepszym sposobem na to było całkowite ignorowanie. Później w szkole średniej miałam klasę z samymi dziewczynami i było lepiej, ale tutaj znowu pojawiała się zazdrość o chłopaków, ubrania itp. więc też nie było kolorowo, ale jak widzisz da się to przeżyć i o tym prawie całkowicie zapomnieć. Nie utrzymuję kontaktów z ani jedną osobą która mnie kiedykolwiek źle potraktowała w szkole :)
32
T
TheDreamka
8 lat temu
31
Niestety, tak było, jest aktualnie i z pewnością będzie w przyszłości. Młodzi, niedojrzali ludzie nie mają ukształtowanego jeszcze poczucia właściwej oceny środowiska, w którym przebywają, wyczucia taktu i umiaru. Młodość ma swoje prawa, potrzebuje prowokowania sytuacji, które w mniemaniu takich ludzi są wesołe, beztroskie, dające powody do dobrej zabawy. Stąd poszukują osób, które będą dobrym "materiałem" na urządzenie "fajnej zabawy", osób które mogą być obiektami żartów i kpin, co rozweseli towarzystwo. Oczywiście nie można generalizować, że taka postawa dotyczy wszystkich młodych ludzi. I moją radą
jest, by starać się nie reagować na dokuczliwe słowa, nie wchodzić w dyskusję z tymi osobami, bo takie zachowanie będzie tylko zachęcać je do dalszych przykrych dla ciebie działań. A kontakty, znajomości i przyjaźnie szukać wśród ludzi przyzwoitych, kulturalnych i posiadających minimum ogłady towarzyskiej.