Przejdź do treści głównej

Cześć. mam do was takie pytanie... Bylam z moim...

L
lolka0908395 pkt
1.3k wyświetleń
chłopakiem ponad rok ( 1 i 4 msc ) i w niedziele on ze mna zerwal... powiem ze nie zawsze bylo miedzy nami dobrze, czesto sie kłocilismy, ale przewaznie to tylko tak chwilowo... zaczne moze od poczatku... wiec tak : mam 16 lat on jest rok starszy... zawsze w naszym zwiazku on byl gora... widywalismy sie teoretycznie codziennie, mial ze mna dobrze, sprzatalam mu w pokoju, gotowalam, donosilam mu kanapeczki i herbatke do łożka czy powiedzmy jak siedzial i gral na kompie ( co bylo codziennie) , dawalam mu kase jak potrzebowal ale to nie wazne. zawsze robilam to co on chcial... nie wychodzilam nigdy z nikim na miasto czy cos, a jezeli juz to tylko z nim... a tak to siedzialam w domu a on sobie z kumplami na miescie... bylo to tak : dokladnie 4 grudnia 2010 roku przyszla do mnie moja przyjaciolka ( on za nia zbytnio nie przepadal nigdy) i napisalam mu normalnego sms-a o tresci - kochanie czy bardzo bedziesz zly jak wyjde sie przejsc z Anka do parku? - a on : nie masz siedziec w domu! ja spokojnie do niego ze tylko na chwilke a on wylaczyl telefon... wiec wyszlam zeby zrobic mu na zlosc z Anki siostra tez sie bardzo dobrze dogadujemy , jest 2 lata ode mnie starsza , i umowilam sie z nia ze po mnie wyjdzie... wiec rozmawialam z nia po drodze i rozladowala mi sie bateria... ona miala czekac na mnie w takiej jak my to mowimy " piwnicy" u kumpla na blokach... ale niestety jej nie bylo ( byla godzina cos po 20 )... zeszlam tam na dol i siedzieli moi znajomi ( 21-22 lata) i zapukalam do nich i zapytalam czy nie widzieli Patrycji... oni mi powiedzieli ze wyszla 20 min temu... wiec zapalilam z nimi fajke i ona przyszla... wychodzac z tej piwnicy taki taki jacek tam z dolu zapytal nas gdzie idziemy, wiec my odpowiedzialysmy mu ze na piwo i do domu... on powiedzial ze mozemy wpasc do niego i pogadamy itp... wiec poszlysmy kupic 4 piwa - po 1 dla kazdego i poszlismy do niego do mieszkania ( mieszka z rodzicami i bratem ) siedzielismy w 4 ; ja Patrycja Jacek i Fila. wypilismy po tym piwie gadalismy, smialismy sluchalismy muzyki, i tak zlecialo nam do godziny prawie 4 nad ranem... Wiec oni powiedzieli zebysmy nie szly o tej porze do domu tym bardziej ze zimno... wiec zdecydowalysmy ze nie pojdziemy... wiedzialysmy we dwie jacy oni sa, panienki na jedna noc, do przelecenia itp... jacek zapropnowal taki uklad ze ja zostaje z nim a ona idzie z Fila... i tak bylo... ona poszla z nim a ja zostalam z Jackiem... spalismy w jednym lozku, on mnie przytulam dotykal calowal ja nie chcialam... chcial mnie ale nie pozwolilam wyrywalam sie i odpychalam go od siebie... w koncu ustal ( zaznaczam ze nie dotykal mnie w miejscach imtymnych, jedynie dotknal moich piersi i to przez biustonosz, calkiem przypadkowo... ) potem dal sobie siana ... o godzinie 6 wstalismy oni przyszli na dol do niego do mieszkania i zeszlismy na fajke... i tak sie zaczelo... przyszedl tam moj chlopak... posprzeczalismy sie i w ogole... potem wyjasnilam mu wszystko dokladnie tak jak bylo... wszystko co do szczególu ... nie zdradzilam go ... tylko byly jeszcze glupie smsy z ktorych smialam z ta patrycja pozniej i sie nabijalysmy np ze mm jaki on ma brzuszek i takie glupie i ona sie smiala zebm sie za niego brala... i potem ... Anka , jej siostra pokazala te wszystkie smsy mojemu chlopakowi , Bartkowi... wczesniej bylo tak ze tez go kilka razy oklamywalam, ale to tylko dlatego ze wiedzialam ze sie bedzie strasznie wkurzal... ma straszny charakter taki ciezki, jest bardzo uparty jak juz postawi na swoje tak tyle, koniec kropka... potem bylo niby dobrze, ja sie staralam jak najbardzej zeby bylo dobrze, bylo ale wiecie kiedy?... tylko podczas seksu... a potem zero uczuc zero wszystkiego... teraz w niedziele on ze mna zerwal , powiedzial ze nie moze mi wybaczyc tego z plackiem i ze to koniec ze nie bedzie powrotu... nie minal jeszcze tydzien jest dopiero czwartek, a ja juz nie moge wytrzymac... rozmawiam z nim normalnie i w ogole ale on powiedzial ze tylko przyjazn, tylko jak kolezanka i kolega to wszystko... powiedzcie mi co ja mam zrobic zeby go odzyskac? Prosze was... tak bardzo go kocham i tak bardzo mi na nim zalezy... nie wiem co mam robic... rozmawialam z nim i mowilam mu to wszystko ze bede sie o niego starac ciagle do usranej smierci , ze nie potrafie sobie odpuscic ze za bardzo go kocham i mi zalezy... ale to na nic nie dziala tylko bardziej sie wkurza... prosze was pomozcie mi... ja juz jestem na zalamaniu... naprawde nie wiem co mam juz robic :(:(;(

12 odpowiedzi

Niestety, ale on Cię wykorzystywał (w każdym znaczeniu tego słowa). Chyba powinnaś sobie dać spokój i znaleźć kogoś, kto cię pokocha a nie będzie traktować jak służącą
7
D

DazzleGirl

15 lat temu

Kurcze, nie mam pojęcia, w jaki inny sposób mogłabyś odzyskać Bartka. Skoro z nim rozmawiałaś, to powinien zrozumieć. Z tego co piszesz wyjaśniłaś mu jak było dokładnie, ale nie zrozumiał, tak?
Wiem, że Ci na nim zależy, ale musisz chyba dać sobie spokój. Niestety, ale On ci już chyba nie ufa. Może poprostu trafiłaś tym w jego słaby punkt, może właśnie to nocowanie u kumpla odebrał jako traf w jego męskość (pomyślał sobie może, że z nim ci jest lepiej). Taka jest prawda - faceci myślą ciut inaczej niż my.Odczekaj jakiś czas i może pogadaj z nim jeszcze raz. Co do siostry twojej koleżanki - trochę nie fair postąpiła pokazując twojemu chłopakowi te smsy.Skoro one były dla żartów, to chyba nikt ich nie powinien na serio brać. (Wyjaśniłaś ze swoim chłopakiem, ze to była tylko luźna gadka tak dla śmiechu??)
5
D

DazzleGirl

15 lat temu

Heh dużo się opisałaś spróbuje ci to powiedzieć w ten sposób po co Ci taki chłopak co tylko Cię wykorzystuję do min. celów seksualnych tak to zero uczuć he..??jeszcze mu kanapeczki robiłaś i nawet nie mogłaś się ruszyć z domu bo ten wielki waćpan tak Sobie zażyczył. Dobrze Ci radze olej tego ********** [CENZOR] On Cię i tak pewnie nie kocha zależy mu na seksie i zrelaksowanym życiu w którym ty robisz za jego służącą. Poszukaj Sobie takiego chłopaka, który będzie Cię naprawdę kochał. PS: Zauroczyłaś się w nim tylko namieszał Ci nieźle w głowie. Pozdrawiam.Nie obrażę się również jeśli dasz N.A.J (^_^)
5
E

EXPertus

15 lat temu

tak uprawialam ... i powiem Ci szczerze ze i on byl pierwszy w moim zyciu seksualnym a ja pierwsza w jego... i nie mielismy zadnych ale co do tego... probowalismy sobie wiele fajnych nowych rzeczy ( bez glupich mysli ) chodzi mi o pozycje ... co do tego nie bylo zadnych zastrzezen...
4
L

lolka0908

15 lat temu

Mogłabyś ciekawą książkę napisać.A tak na serio to zgadzam się z przedmówcami,
3
M

Michaszek1011

15 lat temu

dziewczyno , zasługujesz na kogoś lepszego.. on Cię zwyczajnie wykorzystywał, w tym seksualnie...
3
A

asiullaaa

15 lat temu

wyslij mu link do tego pytania , mowie Ci zrob tak. jak juz mu wyslesz , to napisz do mnie na priv co o tym sadzi. powodzenia! ;)
3
N

natasza95

15 lat temu

Kurde nie miła sytuacja...moze on na Ciebie nie zasługuję . z tego co widzę Ty dajesz z siebie 100% a on ze 30 jak nie mniej...cięzko powiedzieć co masz zrobić...moze z nim porozmawiaj, powiedz mu jak się czujesz , ze strasznie za nim tęsknisz, ze nie dajesz juz rady...jeżeli to nic nie pomoże i nie wrócicie do siebie to odpuść go sobie , bo gorzej będziesz cierpiała...i nie pozwól ulegać , nie daj sobą pomiatać.! byłaś jego ku*rwa służącą , dziewczynką do sex*u ? ;/ pfff. nie jest Ciebie wgl wart ale ok...

Życzę powodzenia, i myślę ze się uda. :):*
0
A

Anusia96

15 lat temu

tak wszystko mu wyjasnialam po kilkanascie razy... hym nawet chcialam wyjasnic wszystko z nimi wszystkimi zeby wiedzial jak bylo... ale jego najgorsza cecha jaka moze miec, upartosc, nie da sie przetlumaczyc nic... zawsze musi stawiac na swoje chocby wiedzial ze to najgorsza decyzja... nie mam pojecia co mam juz robic... tez myslalam ze dam mu czasu zeby pomyslal i w ogole, ale jak zaczne cokolwiek na ten temat to on sie zaraz denerwuje i zmienia temat.., powiedzial mmi ze albo przyjazn normalnie jak kolega i kolezanka, albo mnie oleje calkiem jakby mnie ni znal... i co?... ;(
0
L

lolka0908

15 lat temu

Kiedys bylo dobrze byly uczucia bylo wszystko... z mojej strony sa do dzis dnia chociaz z nim nie jestem... ale on juz po jakims czasie zaczal okazywac ich coraz mniej... twierdzil ze co za duzo to nie zdrowo, ze mi sie znudzi... chciala bym to wszystko za pzeproszeniem popier****c ale serce mi nie pozwala... nie wiem co bym zrobila... przechodzily mi przez glowe juz takie glupie mysli... ;/
-3
L

lolka0908

15 lat temu

Nie załamuj się . ! Pamiętaj że czas leczy rany .! Jak nie ten chłopak to drugi , napewno kiedyś znajdziesz kogoś innego i zapomnisz o tamtym .! Nie warto się przejmować ... ; )) Wierz mi ;* 3maj się ^^
-5
K

kckc

15 lat temu

a myslisz ze seks jest najwazniejszy w zwiazku?...
-7
L

lolka0908

15 lat temu