Cześć! Mam mały problem... no w sumie dla Was...
M
MłodaMiłość69 pkt
738 wyświetleń
moze maly dla mnie nie :( 5.07 br.poznal na Asku chłopaka. Pisalismy na gg, rozmawialismy praktycznie na kazdy temat. Dwa razy powaznie sie z Nim poklocilam :( udalo mi sie to pogodzic. Pokochalam tego chlopama i On wie o tym bo mowilam mu to nie raz. Pierwszy raz spotkalam sie z Nim 6.09 a pozniej 4.10... w pazdzierniku wlasnie do Niego pojechalam, Sobota. Wiekszosc czasu spedzilismy z Jego przyjaciolka no ok :/ pod wieczor poszliśmy do Niego lezelismy i ogladalismy film. Pierwszy raz szczerze mi powiedzial Kocham Cie (tak mi sie wydawalo ze szczerze). Niestety okazalo sie inaczej :/ gdy jechalam w ten sam dzien do domu nie potrafil mi odpowiedziec dlaczego te pocalunki dlaczego te wazne slowa :( dzien pozniej caly dzien sie do mnie nie odzywal dopiero wieczorem jak zawsze rozmawialismy i powiedzial ze to nie ma sensu miedzy nami jest odleglosc ponad 60km. Nie potrafil mi odpowiedziec na pytanie w takim razie po co ja tam byl po co to wszystko? Dopiero pozniej powiedzial ze myslal ze to wyjdzie ze Nam sie uda. Zamurowalo mnie. Wiem tyle ze rozmawial z kims i nie jest to ta przyjaciolka i ten ktos mu powiedzial ze to nie ma sensu zeby sie w to nie pakowac :( po co On tego kogos posluchal? Byli tak pieknie. Ja Go naprawde Kocham i wiem to. Nie wiem co mam teraz zrobic cholernie mi na Adrianie zalezy ale boje sie ze jemu na mnie juz nie... blagam pomozcie. Tylko nie mowcie zebym odpuscila prosze ja nie chce ja chce walczyc!!!