Cześć. Mam pewien problem. Otóż mój...
G
Gazelaa12399 pkt
937 wyświetleń
najlepszy przyjaciel z którym znam się od dzieciństwa wyznał mi miłość. Nigdy nie myślałam że może coś do mnie czuć. Owszem, ja również go kocham ALE JAK BRATA. Nie pociąga mnie, nigdy nie wyobrażałam go sobie w roli chłopaka. Nie chce zniszczyć naszej przyjaźni odrzucając go. Ale to nie jest to o czym marzyłam, nie czuje motylków w brzuchu ani niczego innego jak każda zakochana dziewczyna. Na przyjacielu bardzo mi zależy - jednak swoich uczuć jestem pewna. I mu to powiedziałam. Bardzo delikatnie. Że zależy mi na nim ale nie w ten sam sposób co jemu itp. On tylko się zasmucił, ale powiedział że między nami będzie wszystko tak jak dawniej. Żebym zapomniałam o tym co mi powiedział. - nie potrafię zapomnieć że na własne życzenie go zraniłam. Ale wolałam być z nim szczera. I wytyczyć jasno granice, a nie robić mu jakieś nadzieje na to co nigdy nie nadejdzie. Chciałam być uczciwa. Nawet wobec samej siebie. I od kiedy wyznał mi uczucia zaczął się odsuwać. Mimo iż obiecał że będzie tak jak dawniej. Nie odbiera telefonów, nie odpisuje. Boję się o niego. Nie mam z nim kontaktu. Byłam nawet u niego w domu, wyszła jego mama i powiedziała że przyjaciel źle się czuje. Wiem że to nie prawda. Zasłużyłam na to żeby cierpieć. Tak samo jak on. Ale proszę was o radę. Jak mam mu to wynagrodzić? Jak sprawić żeby było tak jak dawniej? Nie chce być bez niego. Proszę o poważne odpowiedzi co mogę zrobić w tej trudnej dla mnie sytuacji. A może się przemóc i być z nim, aby sprawić mu przyjemność?