Cześć. Mój chłopak (20lat) wyjeżdza 1...
N
Niunioladnia83 pkt
731 wyświetleń
września za granice do Holadii oczywiscie dostał tam dobrze płatna prace ,ale problem w tym ,że jeszcze ja się uczę i nie moge wyjechać bo zaczynam właśnie semestr szkolny i przez rok nie ma szans abym do niego pojechała . Problem w tym , że będziemy się widywać w wigilie , wielkanoc i wakacje , ale przecież to takie długie roztania . Jesteśmy razem prawie 2,5 roku a najdłuższe nasze rozranię trwało tydzień a i tak stresznie tęskniłam i co dzienie prawie płakałam nie wiem co mam robic nie chce przez cztery miesiące płakać i mieć strasznego doła a tym bardziej nie chce aby on psychicznie cierpiał widząc że to w jakimś sensie przez niego tak sie zamartwiam wiem , żę to jego życiowa sansa i że powinien jechać i się wybić bo wiemy sami ze w polsce nie ma szans aby sie dorobić . Zostal nam ostani tydzien i chce się nim na cieszyć ale nie wiem jak to robic bo co dzień myśle ze marnuje czas na jakieś codzienne sprawy . Czy tak mam spedzać z nim czas ? tak jak zawsze? . Kolejne pytanie moje co mam robić kiedy go nie bedzie będę miała szkołe , korepetycje z obcego jezyka , treningi siatkówki i postanowiłam sie odchudzić i zacząć także biegać ale i tak zostaje dużo czasu na płacz i smutanie . Wiem ze to nie koniec swiata ale strasznie to przeżywam bedziemy z sobą mieli kontakt bo jest przecież telefony i internet . Ale to i tak mało :( , kolejne moje pytanie ile bede płacic do niego za rozmowe i sms jezeli oboje jesteśmy w pley ? . I jeżeli on kupi sb internet do lapka PL np.pley ( taki mini pen-drive ) to czy bedzie mu to tam działało w holadii .? . Nie wiem co myśleć już zaczynam tesknic a powinam sie cieszyc chwilami ostatnimy . Jak po jego wyjeżdzie myśleć optymistycznie czym sie zająć?