Cześć! Na samym początku chce zaznaczyć,...
N
Nieznajomy0726 pkt
1.1k wyświetlenia
abyście darowali sobie jakiekolwiek bezsensowne komentarze ;)
Zacznijmy od tego, że mam 19 lat a moja dziewczyna jest o 1,5 roku młodsza ode mnie.
Na dłuższy czas widzimy się tylko w weekend. W trakcie tygodnia tylko na max 1h, tyle co ją odprowadzę do szkoły, ale do rzeczy.
Zauważyłem, że bardzo lubi pocałunki w usta. Gdy spotykamy się w weekend, taki "pierwszy pocałunek" muszę ja zainicjować, potem ona pierwsza się w to angażuje.
Pewnego razu zauważyłem, że lubi pocałunki w Jej szyję. Świadczy o tym jej oddech przez otwarte usta, oraz jej oddech jest cięższy i lekko przyspieszony.
Jakieś 2-3 tygodnie temu postanowiłem pójść o krok dalej. Gdy się całowaliśmy zacząłem masować jej plecy. Z biegiem czasu powoli zsunąłem dłoń na jej tyłek. Nie protestowała więc kontynuowałem masaż, aż do pewnego momentu gdy wziąłem swoją dłoń na miejsce jej pochwy. O dziwo reakcja była ta sama - więc zacząłem masować Jej pochwę przez spodnie. Bardzo jej się to spodobało, była szczęśliwa, na końcu zaczęła mnie komplementować.
W następny weekend chciałem to powtórzyć. Było wszystko idealnie poza jedną rzeczą. Nie była już aż tak chętna do takich "zabaw" oraz wyczułem "coś" co blokowało moje ruchy. Rozchodzi mi się o to, że coś miała jeszcze na siebie założone (coś miękkiego. Trudno mi to określić). Zaznaczę jeszcze raz, że pieszczenie jej czułego miejsca odbywało się przez jej spodnie, a jak chciałem pójść krok dalej (tzw. zagłębić tam dłoń) powiedziała że "nie jest na to gotowa".
I tu jest moje pytanie czy Ona specjalnie założyła na siebie "to coś" bo nie była chętna wtedy na te zabawy a nie chciała mi o tym powiedzieć?
I jak często zainicjować takie pieszczenie? Po pierwszym razie powiedziała mi, że chciałaby to powtórzyć.
W razie jakichkolwiek pytań/wątpliwości to pisać - odpowiem ;D
Dzięki za wszelkie odpowiedzi :)
Zacznijmy od tego, że mam 19 lat a moja dziewczyna jest o 1,5 roku młodsza ode mnie.
Na dłuższy czas widzimy się tylko w weekend. W trakcie tygodnia tylko na max 1h, tyle co ją odprowadzę do szkoły, ale do rzeczy.
Zauważyłem, że bardzo lubi pocałunki w usta. Gdy spotykamy się w weekend, taki "pierwszy pocałunek" muszę ja zainicjować, potem ona pierwsza się w to angażuje.
Pewnego razu zauważyłem, że lubi pocałunki w Jej szyję. Świadczy o tym jej oddech przez otwarte usta, oraz jej oddech jest cięższy i lekko przyspieszony.
Jakieś 2-3 tygodnie temu postanowiłem pójść o krok dalej. Gdy się całowaliśmy zacząłem masować jej plecy. Z biegiem czasu powoli zsunąłem dłoń na jej tyłek. Nie protestowała więc kontynuowałem masaż, aż do pewnego momentu gdy wziąłem swoją dłoń na miejsce jej pochwy. O dziwo reakcja była ta sama - więc zacząłem masować Jej pochwę przez spodnie. Bardzo jej się to spodobało, była szczęśliwa, na końcu zaczęła mnie komplementować.
W następny weekend chciałem to powtórzyć. Było wszystko idealnie poza jedną rzeczą. Nie była już aż tak chętna do takich "zabaw" oraz wyczułem "coś" co blokowało moje ruchy. Rozchodzi mi się o to, że coś miała jeszcze na siebie założone (coś miękkiego. Trudno mi to określić). Zaznaczę jeszcze raz, że pieszczenie jej czułego miejsca odbywało się przez jej spodnie, a jak chciałem pójść krok dalej (tzw. zagłębić tam dłoń) powiedziała że "nie jest na to gotowa".
I tu jest moje pytanie czy Ona specjalnie założyła na siebie "to coś" bo nie była chętna wtedy na te zabawy a nie chciała mi o tym powiedzieć?
I jak często zainicjować takie pieszczenie? Po pierwszym razie powiedziała mi, że chciałaby to powtórzyć.
W razie jakichkolwiek pytań/wątpliwości to pisać - odpowiem ;D
Dzięki za wszelkie odpowiedzi :)