Cześć. Opowiem wam od początku co mi jest i...
D
dreamsowaa24 pkt
1.1k wyświetlenia
wgl. I proszę o wyrozumiałe odpowiedzi i nie dołujące mnie jeszcze bardziej i po PIERWSZE nie straszcie! ;o
Tak więc przed rozpoczęciem roku, w zasadzie kilka dni przed nim, wstałam sobie rano i poszłam do toalety. Chciałam zrobić siku. Nie bardzo mogłam bo strasznie mnie zaczęło boleć i piec. I oddałam tylko kilka kropelek moczu, był on z krwią. Mam miesiączki już, ale akurat w tym dniu nie miałam. Przestraszyłam się strasznie i poszłam do łóżka. Za 5 minut znów zachciało mi się siku, więc poszłam i to samo straszny ból i pieczenie. Przez cały dzień tak miałam! :/
Powiedziałam mamie jak przyjechała z pracy. Ona powiedziała, że pewnie mam jakieś bakterie albo stan zapalny. Powiedziała że ona tez kiedyś tak miała, i kazała mi naparzyć rumianku i sobie moczyć. Tak też zrobiłam na początku pomogła ale tylko przez 1 dzień. Powtórzyłam kuracje i nic potem już nie pomagało. Byłam załamana... okropny ból i dyskomfort.. nigdzie nie chciałam wychodzić. A muszę dodać że w sierpniu byłam na 2 tyg. na obozie jeździeckim nad morzem. I tam kąpaliśmy się w takiej zatoce no i mama mówiła że z tego mogłam załapać jakieś bakterie. Potem jak już mogłam się normalnie wysikać to pod koniec mnie strasznie piekło. W końcu pojechałyśmy z mamą do normalnego lekarza. Naszego rodzinnego. Powiedziałam jakie mam objawy i wgl. Zapisała mi :
- Bactrim Forte 10 tab.
- Flucofast 14 tab.
Jak jeszcze dowiedziała się że byłam nad morzem i kąpałam się w zatoce to powiedziała, że w ogóle nie ulega wątpliwości, że właśnie to jest przyczyną. Brałam te tabletki, było trochę lepiej. Dodam, że są to antybiotyki. Teraz też mnie szczypie ale tylko jak kończę sikanie. Co mam zrobić? Jadłam już od groma żurawiny, jogurty naturalne.. starałam się ubierać ciepło i podstawowo bawełniana bielizna. Czytałam o tym w necie i pisały tam dziewczyny, że to lubi powracać co mnie bardzo zdołowało.. bo jeżdżę konno rekreacyjnie a ta choroba trochę mi to uniemożliwia... ;<
Poradźcie coś, bo ja już nie wytrzymuje. Szczypanie nie jest takie mocne i wytrzymuję ale sama satysfakcja tego, że coś mi dolega to.. szkoda mówić. Myślę, też nad wizytą u ginekologa.. ale nie wiem..
a no i jeszcze mam lekko czerwone przy cewce.. i niekiedy szczypie mnie nawet i w ciągu dnia.
Sorki, że tak dużo napisałam, mam nadzieję, że komuś będzie chciało się to czytać.. ;X
Tak więc przed rozpoczęciem roku, w zasadzie kilka dni przed nim, wstałam sobie rano i poszłam do toalety. Chciałam zrobić siku. Nie bardzo mogłam bo strasznie mnie zaczęło boleć i piec. I oddałam tylko kilka kropelek moczu, był on z krwią. Mam miesiączki już, ale akurat w tym dniu nie miałam. Przestraszyłam się strasznie i poszłam do łóżka. Za 5 minut znów zachciało mi się siku, więc poszłam i to samo straszny ból i pieczenie. Przez cały dzień tak miałam! :/
Powiedziałam mamie jak przyjechała z pracy. Ona powiedziała, że pewnie mam jakieś bakterie albo stan zapalny. Powiedziała że ona tez kiedyś tak miała, i kazała mi naparzyć rumianku i sobie moczyć. Tak też zrobiłam na początku pomogła ale tylko przez 1 dzień. Powtórzyłam kuracje i nic potem już nie pomagało. Byłam załamana... okropny ból i dyskomfort.. nigdzie nie chciałam wychodzić. A muszę dodać że w sierpniu byłam na 2 tyg. na obozie jeździeckim nad morzem. I tam kąpaliśmy się w takiej zatoce no i mama mówiła że z tego mogłam załapać jakieś bakterie. Potem jak już mogłam się normalnie wysikać to pod koniec mnie strasznie piekło. W końcu pojechałyśmy z mamą do normalnego lekarza. Naszego rodzinnego. Powiedziałam jakie mam objawy i wgl. Zapisała mi :
- Bactrim Forte 10 tab.
- Flucofast 14 tab.
Jak jeszcze dowiedziała się że byłam nad morzem i kąpałam się w zatoce to powiedziała, że w ogóle nie ulega wątpliwości, że właśnie to jest przyczyną. Brałam te tabletki, było trochę lepiej. Dodam, że są to antybiotyki. Teraz też mnie szczypie ale tylko jak kończę sikanie. Co mam zrobić? Jadłam już od groma żurawiny, jogurty naturalne.. starałam się ubierać ciepło i podstawowo bawełniana bielizna. Czytałam o tym w necie i pisały tam dziewczyny, że to lubi powracać co mnie bardzo zdołowało.. bo jeżdżę konno rekreacyjnie a ta choroba trochę mi to uniemożliwia... ;<
Poradźcie coś, bo ja już nie wytrzymuje. Szczypanie nie jest takie mocne i wytrzymuję ale sama satysfakcja tego, że coś mi dolega to.. szkoda mówić. Myślę, też nad wizytą u ginekologa.. ale nie wiem..
a no i jeszcze mam lekko czerwone przy cewce.. i niekiedy szczypie mnie nawet i w ciągu dnia.
Sorki, że tak dużo napisałam, mam nadzieję, że komuś będzie chciało się to czytać.. ;X