Cześć. Ostatnio dużo piszę. To jest jedno z...
I
IOtoJa551k pkt
946 wyświetleń
moich opowiadań. Wiem, że krótkie. Możecie go ocenić. Czy podoba Wam się, co byście poprawili a może macie własne propozycje, by coś dodać?
________________________________________________________Opowiem Wam historię pewnej dziewczyny. Nelka jest zwykłą czternastolatką. Ma swoją zaufaną kumpelkę – Klarę. Nelka jak nigdy dotąd nie co to zakochanie, aż do pewnych wakacji, które spędzała w domu.
Pewnego po płudnia Nelka poszła odwiedzić Klarę. Dziewczyny jak zwykle rozmawiały o muzyce i serialach. Jednak Nela nie spodziewanie poruszyła temat zakochania.
-Klara..., bo mam do ciebie pytanie. Czy ty się kiedykolwiek zakochałaś? Tylko odpowiedz mi szczerze.
-Wiesz, chyba tak. Pamiętasz nasze ferie w górach. Był tam taki Alan. Podobał mi się, ja jemy prawdopodobnie też. Zakochałam się w nim i tyle. A dlaczego pytasz?
Bo wiesz ja jeszcze nigdy się nie zakochałam, ale chciałabym.
Nelka zakończyła temat i dziewczyny zaczęły rozmawiać o muzyce. Zasiedziała się trochę u kumpeli, więc wracała do domu wieczorom, była już 21. Szła przez park, bo uważała, że będzie szybciej. Park i o tej porze był pełen przechodniów. Dostała sms reklamującego jakąś markę ciuchów, ale przeczytała go do końca. Nagle ktoś ją trącił. Koło niej przeszedł przystojny chłopak mniej więcej w jej wieku. Jak dżentelmen przeprosił ją i oboje poszli w swoją stronę. Nela całą noc myślała o tajemniczym nieznajomym, który zauroczył ją. Następnego dnia Nela razem z Klarą poszły do pizzerii na obiad.
- Wczoraj jak od ciebie wracałam potrącił mnie pewien chłopak w parku. Był tak przystojny. Przeprosił mnie i poszedł dalej. Patrzyliśmy przez chwilę sobie głęboko w oczy, ale sdla mnie do była wieczność.-zwierzyła się zauroczona dziewczyna.
- Czy ja mam rozumieć, że się zakochałaś.? - powiedziała z podekscytowaniem Klara.
- Chyba tak. Mam nadzieję, że go jeszcze spotkam, ale są to złudne marzenia. Idę zamówię nam pizzę. Taką jak zawsze, hawajską?
- Tak, tak. Ale nie mów tak, marzenia się spełniają.
Nelka podeszła do lady i zamówiła pizzę. Kelner kazał jej zaczekąc, więc usiadła przy barze. Nagle nie mogła uwierzyć. To on. On siedział koło niej pijąc sok pomarańczowyNagle przełamała się i pociągnęła rozmowę.
- Cześć. Pamiętasz mnie.?-niepewnie spytała.
-Ooo tak. To chyba ciebie wczoraj zaczepiłem w parku.?- odpowiedział jej z pewnością.
- Tak to ja. Nelka jestem.- mówiła wyciągając rękę.
-Mieszko - zrobił to samo, po czym spojrzeli sobie w oczy.
Nela chciała coś powiedzieć, ale nie mogła. To było silniejsze od niej.
- Tu mieszkasz, to znaczy w Warszawie.? - powiedział Mieszko
- Tak jestem stąd. - odpowiedziała co raz bardziej pewna Nela.
Wtedy kelner przyniósł wcześniej zamówiną pizzę.
-Może wymienimy się numerami.-zaproponował Mieszko.
- Ok. Nie ma sprawy.
Podali sobie numery telefonów, a Nela wróciła do kumpeli z pizzą. Cały czas opowiadała Klarze o Mieszku. Nie ominęła faktu o numerach telefonu.Dziewczyny zjadły obiad i wróciły do domu Nela cały dzień żyła rozmową z chłopakiem. Nastał wieczur i poczuła wibrujący telefon w kieszeni. Przyszedł sms od Mieszka : '' Czesć. Nie chcę się narzucać, ale czy nie poszłabyś ze mną jutro do kina.?,,.
Nela cała w skowronkach zgodziła się na kolejne spotkanie z chłopcem.
Od rana szykowała się na po południowe wyjście. Miała na sobie szorty, białą bokserkę i skarpety za kolano oraz tenisówki. Gdy wchodziła do kina zobaczyła, że Mieszko już na nią czeka.
-Ślicznie wyglądasz kupiłem już bilety film się zaraz zacznie możemy wchodzić.-skomplementował ją, aż tak, że jej rumieńce na twarzy były bordowe.
-Dziękuje.
I weszła razem z nim do środka. W pewnym momencie Mieszko położył rękę na jej ramieniu. Nela poczuła się ekscytująco. Po wyjściu z kina chłopak zabrał ja do baru. Siedieli przy stoliku i opowiadali każdy o sobie.Doskonale się dogaadywali. Śmiali się razem i okazało się, że oboje słuchają tej samej muzyki. Mieszko zaproponował kolejne spotkanie. Odprowadził Nele pod same drzwi. Jednak zanim weszli pocałował ją. Był to krótki popcałunek jednak ona zapamiętała go na zawsze.
- Nelu, bardzo mi się podobasz chcesz ze mną chodzić.?
- Nie potrafię ci teraz odpowiedzieć, jesteś naprawdę fajny, ale.. muszę pomyśleć.- powiedział przestraszona.
- Dobrze możesz mi odpisać sms lub powiesz na jutrzejszym spotkaniu w pizzerii. OK?
- OK. To do jutra.
Nela wesła do do mu i już wiedział. Wzięła telefon i wysłała krótką wiadomość do Mieszka:''TAK,,
Od tej pory Nela i Mieszko zaczęli się spotykać. Było im dobrze. Nela dzięki temu nauczyła się wierzyć w marzenia.
________________________________________________________Opowiem Wam historię pewnej dziewczyny. Nelka jest zwykłą czternastolatką. Ma swoją zaufaną kumpelkę – Klarę. Nelka jak nigdy dotąd nie co to zakochanie, aż do pewnych wakacji, które spędzała w domu.
Pewnego po płudnia Nelka poszła odwiedzić Klarę. Dziewczyny jak zwykle rozmawiały o muzyce i serialach. Jednak Nela nie spodziewanie poruszyła temat zakochania.
-Klara..., bo mam do ciebie pytanie. Czy ty się kiedykolwiek zakochałaś? Tylko odpowiedz mi szczerze.
-Wiesz, chyba tak. Pamiętasz nasze ferie w górach. Był tam taki Alan. Podobał mi się, ja jemy prawdopodobnie też. Zakochałam się w nim i tyle. A dlaczego pytasz?
Bo wiesz ja jeszcze nigdy się nie zakochałam, ale chciałabym.
Nelka zakończyła temat i dziewczyny zaczęły rozmawiać o muzyce. Zasiedziała się trochę u kumpeli, więc wracała do domu wieczorom, była już 21. Szła przez park, bo uważała, że będzie szybciej. Park i o tej porze był pełen przechodniów. Dostała sms reklamującego jakąś markę ciuchów, ale przeczytała go do końca. Nagle ktoś ją trącił. Koło niej przeszedł przystojny chłopak mniej więcej w jej wieku. Jak dżentelmen przeprosił ją i oboje poszli w swoją stronę. Nela całą noc myślała o tajemniczym nieznajomym, który zauroczył ją. Następnego dnia Nela razem z Klarą poszły do pizzerii na obiad.
- Wczoraj jak od ciebie wracałam potrącił mnie pewien chłopak w parku. Był tak przystojny. Przeprosił mnie i poszedł dalej. Patrzyliśmy przez chwilę sobie głęboko w oczy, ale sdla mnie do była wieczność.-zwierzyła się zauroczona dziewczyna.
- Czy ja mam rozumieć, że się zakochałaś.? - powiedziała z podekscytowaniem Klara.
- Chyba tak. Mam nadzieję, że go jeszcze spotkam, ale są to złudne marzenia. Idę zamówię nam pizzę. Taką jak zawsze, hawajską?
- Tak, tak. Ale nie mów tak, marzenia się spełniają.
Nelka podeszła do lady i zamówiła pizzę. Kelner kazał jej zaczekąc, więc usiadła przy barze. Nagle nie mogła uwierzyć. To on. On siedział koło niej pijąc sok pomarańczowyNagle przełamała się i pociągnęła rozmowę.
- Cześć. Pamiętasz mnie.?-niepewnie spytała.
-Ooo tak. To chyba ciebie wczoraj zaczepiłem w parku.?- odpowiedział jej z pewnością.
- Tak to ja. Nelka jestem.- mówiła wyciągając rękę.
-Mieszko - zrobił to samo, po czym spojrzeli sobie w oczy.
Nela chciała coś powiedzieć, ale nie mogła. To było silniejsze od niej.
- Tu mieszkasz, to znaczy w Warszawie.? - powiedział Mieszko
- Tak jestem stąd. - odpowiedziała co raz bardziej pewna Nela.
Wtedy kelner przyniósł wcześniej zamówiną pizzę.
-Może wymienimy się numerami.-zaproponował Mieszko.
- Ok. Nie ma sprawy.
Podali sobie numery telefonów, a Nela wróciła do kumpeli z pizzą. Cały czas opowiadała Klarze o Mieszku. Nie ominęła faktu o numerach telefonu.Dziewczyny zjadły obiad i wróciły do domu Nela cały dzień żyła rozmową z chłopakiem. Nastał wieczur i poczuła wibrujący telefon w kieszeni. Przyszedł sms od Mieszka : '' Czesć. Nie chcę się narzucać, ale czy nie poszłabyś ze mną jutro do kina.?,,.
Nela cała w skowronkach zgodziła się na kolejne spotkanie z chłopcem.
Od rana szykowała się na po południowe wyjście. Miała na sobie szorty, białą bokserkę i skarpety za kolano oraz tenisówki. Gdy wchodziła do kina zobaczyła, że Mieszko już na nią czeka.
-Ślicznie wyglądasz kupiłem już bilety film się zaraz zacznie możemy wchodzić.-skomplementował ją, aż tak, że jej rumieńce na twarzy były bordowe.
-Dziękuje.
I weszła razem z nim do środka. W pewnym momencie Mieszko położył rękę na jej ramieniu. Nela poczuła się ekscytująco. Po wyjściu z kina chłopak zabrał ja do baru. Siedieli przy stoliku i opowiadali każdy o sobie.Doskonale się dogaadywali. Śmiali się razem i okazało się, że oboje słuchają tej samej muzyki. Mieszko zaproponował kolejne spotkanie. Odprowadził Nele pod same drzwi. Jednak zanim weszli pocałował ją. Był to krótki popcałunek jednak ona zapamiętała go na zawsze.
- Nelu, bardzo mi się podobasz chcesz ze mną chodzić.?
- Nie potrafię ci teraz odpowiedzieć, jesteś naprawdę fajny, ale.. muszę pomyśleć.- powiedział przestraszona.
- Dobrze możesz mi odpisać sms lub powiesz na jutrzejszym spotkaniu w pizzerii. OK?
- OK. To do jutra.
Nela wesła do do mu i już wiedział. Wzięła telefon i wysłała krótką wiadomość do Mieszka:''TAK,,
Od tej pory Nela i Mieszko zaczęli się spotykać. Było im dobrze. Nela dzięki temu nauczyła się wierzyć w marzenia.