Cześć, otóż wydarzyła się kłótnia między...
M
Matiooo288 pkt
665 wyświetleń
mną, a moją dziewczyną. Jesteśmy zakochani, prowadzimy miłość na odległość, w wakacje miało być nasze pierwsze spotkanie, te pierwsze chwile razem. Jednak trzy dni temu, wydarzyła się poważna kłótnia, mianowicie chodziło oto, że nie rozmawiała ze mną przez 11 dni, a pisała też mało, dziennie normalnie piszemy po 1k wiadomości i rozmawiamy co 2 dni albo codziennie. Pod wpływem emocji zraniłem ją dosyć poważnie, bo napisałem ze złości, że jest zimną suką. Nie chciałem tego napisać, ale wybuchłem już, zawsze coś walnę głupiego. Smutno nam, najbardziej jej, przepraszałem, pisałem i w sumie nadal piszę, że żałuję tego co zrobiłem. Ona zakończyła związek, tylko dlatego, nie wiem czy to ma znaczenie jak np zdrada czy coś innego, ale no nie powinno tak być. Ona ma dla mnie mało czasu, ona ma 16 lat ja 15. Pokochałem ją tak mocno, pierwszy raz w życiu ktoś stał się dla mnie moim światem, ważniejszym kimś niż wszystko co mam, niż rodzina. Pytanie brzmi co robić dalej? Bo ma brata 12 letniego, może wezmę numer od niego do ich mamy, porozmawiam z nią, moja mama tak samo i po prostu przyjadę za jakiś czas. Planuję przyjechać przed końcem roku szkolnego, nie obchodzi mnie to czy nie zdam, czy zdam. To jest cholernie prawdziwa miłość, dla tego zrobię wszystko, nawet zabiję się. Pytanie do Was, czy tak zrobić, z tym bratem? Ja jej potrzebuję jak człowiek tlenu, kiedyś się ciągle poddawałem jeśli się zakochiwałem, ale teraz nie, teraz się nie poddam. Od małego zawsze się poddawałem, nie umiałem walczyć, ale teraz... Teraz mam chęci aby walczyć, mogę na szali postawić nawet moje życie, chcę jej pokazać jak bardzo ją kocham, jak mi na tym zależy, że nie chcę końca. Jeśli macie jakieś mądre odpowiedzi to dzięki :)