Cześć! :P . Mam takie pytankooo ^^ . Otóż.....
E
Eska159540 pkt
660 wyświetleń
Jestem teraz w 3 gimnazjum iiii wiadomo.. Szaleństwo z wyborem szkoły ponadgimnazjalnej .. I ja mam taki trochę duży problem... Bo.. No, bo jaa po gimnazjum, chciałabym do LO, na biochemię.. Nigdy nie miałam problemu ani z chemią, ani biologią, a nawet fizyką.. Z biolii i chemii miałam po 5, fizyka 4 .. No i nadal baaardzo chcę. Ale dziś .. Po teście z matmy.. Ja ledwo mam 50%. A tam to jest na rozszeżeniu ;/ . Nie wykluczam jakiś tam korepetycji, czy coś, ale będzie mi baaaardzo ciężko, skończyć to LO. Będę się cieszyć z 3.. Ale... Wiecie, że ja jestem "pisi pióro" ... Piszę wiersze, mam parę sukcesów na tle województwa i nawet jedna na etapie Polski (heheh, trzeba się pochwalić, bo I miejsce było) no i ogólnie mam wene humanistyczną.. I np na egzaminie z polaka mam 90% bez rozprawki... -.- . No i nie wiem czy iść na humana.. Czy na biochemię.. Na humanie sobie poradzę z zamkniętymi oczami, ale na biochemii .. No nie wiem.. W każdym bądź razie mam mało czasu... Przez całe gimnazjum myślałam, że pójde na biochemię, ale teraz nw co robić.. Czy sobie poradzę.. Bo ja zawsze z matematyki miałam problemy, zawsze jechałam na 4... Ale najgorsze jest to w tym, że ja po tym humanie nic nie będę mieć.. Co ? Pójdę na kolejnego nauczyciela wosu.. Na psychologię każdy idzie, na prawo trudno się dostać, fakt, mam cięty język, mam gadane, ale nie wiem czy to wystarczy, żeby dostać się na ten kierunek. Musiałabym studia kończyć, a to jest 6 bitych lat nauki i cholernie drogie zakwaterowanie, bo jak już to obieram opcję Kraków/Katowice, ale tam strasznie drogo z mieszkaniami, a nawet z akademikiem. Myślałam, że po LO i biolchemii pójdę na protetyka (robi aparaty, sztuczne zęby itp), ale ja nie wiem czy dam radę wgl skończyć to LO .. :( . I w sumie to nie wiem sama o co was pytać, ale nie umiem sama sobie z tym poradzić, czy zaryzykować i naprawdę iść na tą moją biochemię.. Bo problem też tkwi w mojej klasie.. Trafiłam do klasy, gdzie jest 3 dziewczyny, w tym ja i taki "bobochłop" xd i u nas poziom nauki jest bardzo niski.. I nauczyciel zamiast 2 lekcji powtórek robi 5, bo "ci słabsi nie rozumieją" no i jesteśmy do tyłu z materiałem... NIE WIEM :( . Co byście zrobili na moim miejscu, zaryzykowali ? Szkli po najniższej linii oporu ? Tylko proszę o jakieś sensowne odpowiedzi, bo to jest ważna decyzja, a nie zamierzam zmieniać klasy w 1 kl lo, bo będę rok w plecy..
Podro.
Es. <3
Podro.
Es. <3