Cześć wszystkim. ( Z góry przepraszam za...
O
onyx35428 pkt
662 wyświetlenia
chaotyczną wypowiedź)
Zacznę od początku. Mamy po 17 lat. 8 dni temu napisałem do pewnej dziewczyny, bardzo się ucieszyła (znaliśmy się z widzenia od dawna i nic poza tym, wiem ze podobałem sie jej w gimbazie, Ona zaczęla mi się podobać od 1-2 miesiecy) ;p od tamtej pory pisaliśmy przez tydzień codziennie po 3-4 godziny na fb, było bardzo miło i sympatycznie, sama pierwsza pisała i wgl ;p W czwartek spotkaliśmy się pierwszy raz po szkole, pisałem czy ma jakieś plany i wgl, ale pisała ze nie. Spotkaliśmy się oboje bardzo zestresowani. Pierwsze kilka minut pozytywnie, później zadzownił telefon rozmawiała chyba z mamą przez 3-4 minuty po czym rozłączyła się. Oznajmiła, że idzie do koleżanki więc ją odprowadziłem minuta drogi, chciała abym poszedł z nią, ale stchórzyłem :(. Podobno spała u koleżanki przez niecałą godzinę gdyż była niewyspana (uczyla się przez całą noc do 4 rano). Miała napisać mi jak wyjdzie od koleżanki więc czekałem i krążyłem po mieście, bylem na zakupach.Była po godzinie 17 jednak nie odpisywała, postanowiłem iść na dworzec, po kilku minutach zjawiła się z tą koleżanką, czekaliśmy na Jej siostre. Wszystko ładnie siostra przychodzi, koleżanka nas opuszcza. Wracamy do domu autobusem usiadłem z Nią. Rozmowa się nam kompletnie nie kleiła, ja zestresowany Ona też. Co jakiś czas była niezręczna cisza. Wysiadamy z autobusu myslę bedzie lepiej. Odprowadzam je do domu, we 3 lepiej się rozmiawiało. Po 15 minutach przyjechał chłopak Jej siostry na moto i ją zabrał. W drodze do domu też nie było za dobrze, zapytałem czemu nic nie mówi i wgl a Ona odparła ''a tak jakos'' ja odpowiedziałem ''też nie jestem sobą i mam dziwną blokade'' i cisza, zapytałem czy miała chłopaka, nie była ucieszona. Po chwili zadzwoniła mama. Dochodzimy do domu, tam czekają siostra z chłopakiem (moj dobry kolega) Postalismy i porozmawialismy we 4 z 20-30 minut było spoko, na koniec Ją przytuliłem. Zapraszały nas do domu ale nie weszliśmy. (Ona miała 3 chłopaków ostatniego jakoś rok temu, chodziła z nim rok, Ja nie miałem dziewczyny, gdy nie chciałem, pisały do mnie inne dziewczyny ale nie chcialem ich ranić, przez 3 lata byłem zakochany w jednej dziewczynie i dlatego) Razem było nudno i drętwo, dlaczego? Tak dobrze razem się Nam pisało. Co robić, chciałbym się z Nią dzisiaj spotkać jakiś spacer itp chciałbym jej powiedzieć, że nie jest mi obojętna w sumie to już wie, gdyż napisałem jej wczoraj, że ostatnio nie daje mi spać pewna dziewczyna i dałem jej do zrozumienia ze to Ona.(Zreszta logiczne). Co zrobić aby się otworzyła gdy się spotkamy. Ciągle o Niej myślę. Pomocy!
Zacznę od początku. Mamy po 17 lat. 8 dni temu napisałem do pewnej dziewczyny, bardzo się ucieszyła (znaliśmy się z widzenia od dawna i nic poza tym, wiem ze podobałem sie jej w gimbazie, Ona zaczęla mi się podobać od 1-2 miesiecy) ;p od tamtej pory pisaliśmy przez tydzień codziennie po 3-4 godziny na fb, było bardzo miło i sympatycznie, sama pierwsza pisała i wgl ;p W czwartek spotkaliśmy się pierwszy raz po szkole, pisałem czy ma jakieś plany i wgl, ale pisała ze nie. Spotkaliśmy się oboje bardzo zestresowani. Pierwsze kilka minut pozytywnie, później zadzownił telefon rozmawiała chyba z mamą przez 3-4 minuty po czym rozłączyła się. Oznajmiła, że idzie do koleżanki więc ją odprowadziłem minuta drogi, chciała abym poszedł z nią, ale stchórzyłem :(. Podobno spała u koleżanki przez niecałą godzinę gdyż była niewyspana (uczyla się przez całą noc do 4 rano). Miała napisać mi jak wyjdzie od koleżanki więc czekałem i krążyłem po mieście, bylem na zakupach.Była po godzinie 17 jednak nie odpisywała, postanowiłem iść na dworzec, po kilku minutach zjawiła się z tą koleżanką, czekaliśmy na Jej siostre. Wszystko ładnie siostra przychodzi, koleżanka nas opuszcza. Wracamy do domu autobusem usiadłem z Nią. Rozmowa się nam kompletnie nie kleiła, ja zestresowany Ona też. Co jakiś czas była niezręczna cisza. Wysiadamy z autobusu myslę bedzie lepiej. Odprowadzam je do domu, we 3 lepiej się rozmiawiało. Po 15 minutach przyjechał chłopak Jej siostry na moto i ją zabrał. W drodze do domu też nie było za dobrze, zapytałem czemu nic nie mówi i wgl a Ona odparła ''a tak jakos'' ja odpowiedziałem ''też nie jestem sobą i mam dziwną blokade'' i cisza, zapytałem czy miała chłopaka, nie była ucieszona. Po chwili zadzwoniła mama. Dochodzimy do domu, tam czekają siostra z chłopakiem (moj dobry kolega) Postalismy i porozmawialismy we 4 z 20-30 minut było spoko, na koniec Ją przytuliłem. Zapraszały nas do domu ale nie weszliśmy. (Ona miała 3 chłopaków ostatniego jakoś rok temu, chodziła z nim rok, Ja nie miałem dziewczyny, gdy nie chciałem, pisały do mnie inne dziewczyny ale nie chcialem ich ranić, przez 3 lata byłem zakochany w jednej dziewczynie i dlatego) Razem było nudno i drętwo, dlaczego? Tak dobrze razem się Nam pisało. Co robić, chciałbym się z Nią dzisiaj spotkać jakiś spacer itp chciałbym jej powiedzieć, że nie jest mi obojętna w sumie to już wie, gdyż napisałem jej wczoraj, że ostatnio nie daje mi spać pewna dziewczyna i dałem jej do zrozumienia ze to Ona.(Zreszta logiczne). Co zrobić aby się otworzyła gdy się spotkamy. Ciągle o Niej myślę. Pomocy!