Cześć wszystkim... Dokładnie 2 tygodnie temu...
L
logan53518 pkt
458 wyświetleń
zostawiła mnie dziewczyna... :(
Nie wiem w tym momencie co ja mam ze sobą zrobić. Bardzo mnie to wszystko boli.
Ja mam lat 18 moja była ma lat 17 rozstała się ze mna podobno przez moje głupie zachowanie ale wydaje mi się ze to tylko pretekst i juz tłumacze o co chodzi. Do mojej bylej mam około 100 km wiec wiadomo ze nie możemy się widywać codziennie a ze sa wakacje to pojechałem do niej na 5 dni. Było po prostu pięknie, tyle wspólnie spędzonego czasu itp. Jednak ostatniego dni powiedziała ze ona musi sobie wszystko przemyslec i zebysmy nie pisali przez kilka dni jak wroce. Przeraziłem się... Czekałem te kilka dni a potem już zdenerwowany czekaniem napisałem jej ze no chyba decyzja pojdeta ona się wkurzyła i napisala ze jak będzie chciała to się może nawet dwa tyg nie odzywac i powiedziała ze mam takie idiotyczne zachowanie i ze mna nie będzie... Pozniej odnowiła sobie kontakt ze starym znajomym którego nie nawidze i tak się zakonczyłnasz związek... Jestem w totalnej rozsypce, jak sobie przypomnę te chwile jak spaliśmy razem przytuleni, wtedy czulem się taki odpowiedzialny za nia, wiedziałem ze nic jej nie grozi, była taka wtulona. Albo nasze pierwsze spotkanie... To jak pierwszy raz zobaczyłem ją na zywo tego uczucia się po prostu nie da opisac. :(
A teraz? Nie ma już nic... Nigdy pewnie już jej nie zobaczę. Codziennie chce mi się płakać nie mogę o niej zapomnieć... Do tego dochodzi ta myśl ze ona może tak spac z kims innym... Ze może uprawiać seks z kims innym... Te myśli mnie po prostu dobijają i nie wiem jak mam z tym sobie poradzić...
Nie wiem w tym momencie co ja mam ze sobą zrobić. Bardzo mnie to wszystko boli.
Ja mam lat 18 moja była ma lat 17 rozstała się ze mna podobno przez moje głupie zachowanie ale wydaje mi się ze to tylko pretekst i juz tłumacze o co chodzi. Do mojej bylej mam około 100 km wiec wiadomo ze nie możemy się widywać codziennie a ze sa wakacje to pojechałem do niej na 5 dni. Było po prostu pięknie, tyle wspólnie spędzonego czasu itp. Jednak ostatniego dni powiedziała ze ona musi sobie wszystko przemyslec i zebysmy nie pisali przez kilka dni jak wroce. Przeraziłem się... Czekałem te kilka dni a potem już zdenerwowany czekaniem napisałem jej ze no chyba decyzja pojdeta ona się wkurzyła i napisala ze jak będzie chciała to się może nawet dwa tyg nie odzywac i powiedziała ze mam takie idiotyczne zachowanie i ze mna nie będzie... Pozniej odnowiła sobie kontakt ze starym znajomym którego nie nawidze i tak się zakonczyłnasz związek... Jestem w totalnej rozsypce, jak sobie przypomnę te chwile jak spaliśmy razem przytuleni, wtedy czulem się taki odpowiedzialny za nia, wiedziałem ze nic jej nie grozi, była taka wtulona. Albo nasze pierwsze spotkanie... To jak pierwszy raz zobaczyłem ją na zywo tego uczucia się po prostu nie da opisac. :(
A teraz? Nie ma już nic... Nigdy pewnie już jej nie zobaczę. Codziennie chce mi się płakać nie mogę o niej zapomnieć... Do tego dochodzi ta myśl ze ona może tak spac z kims innym... Ze może uprawiać seks z kims innym... Te myśli mnie po prostu dobijają i nie wiem jak mam z tym sobie poradzić...