Cześć wszystkim, mam problem z chłopakiem. Mam...
A
Ann34560 pkt
708 wyświetleń
nadzieję, że przeczytacie i spróbujecie mi coś podpowiedzieć itp. Sytuacja wygląda tak: Znamy się od 2 miesięcy, poznaliśmy się w szkole, on był mną zainteresowany, chciał zwracać moją uwagę itp. napisał do mnie na portalu 'nasza-klasa', wymieniliśmy się numerami, pisaliśmy dużo i często bardzo czule, nie wyznawaliśmy sobie miłości, bo cóż można wiedzieć po tygodniu znajomości? I tak to wszystko leciało, miłe rozmowy, czułe spojrzenia, miłe gesty. Tydzień temu o wiele mniej pisaliśmy i z jego strony było to takie 'chłodne', nie zrobiłam nic, co mogłoby to spowodować, więc mnie to zdziwiło. Ostatnio rozmawialiśmy w środę (dziś jest niedziela), on się nie odzywa. W szkole chce mnie dosłownie zjeść wzrokiem, jak tylko ma okazję to się patrzy, ale jak ja popatrzę to udaje, że nie widzi. Generalnie tak, jakby chciał mnie jakoś ignorować, ale mu to nie wychodzi. Chce udawać, że jestem mu obojętna, ale patrzy się i z tego co widzę, prosi kolegów, żeby mnie obserwowali i czasem szepcą mu coś na ucho, jak chwilę mnie poobserwują. Ostatnio stał ON z dwiema dziewczynami rok od niego starszymi, jakby z nimi flirtował i co chwilę na mnie spoglądał czy to widzę, potem jak mój kumpel wziął mi czapkę i przechadzał się w niej po szkole (ja za nim) to ON poprosił go, by mu ją dał, obejrzał ją, chciał oddać mi, ale potem oddał mojemu kumplowi i się odwrócił (uśmiechał się podczas całej sytuacji). Ja zrozumiałam to tak, jakby widząc, że ma okazję mnie zaczepić, zwrócić moją uwagę - wykorzystał ją. Jednak na gg czy telefon nie pisze, nie odzywa się. Dziwi mnie tylko dlaczego on się tak patrzy, przy każdej okazji, jak próbuje flirtować z koleżankami to też się patrzy czy to widzę, a ja to olewam (a przynajmniej staram się). Co o tym myślicie? Ja tego już trochę nie czaję. :P