Częśc wszystkim! Sama nie wiem co robić....
G
guziczek748 pkt
752 wyświetlenia
Byłam z chłopakiem 10 miesięcy. To było najlepsze i najstraszniejsze zarazem 10 miesięcy mojego życia. Było wspaniale, bo komuś na mnie zależało, bo komuś sie podobalam, bo mogliśmy przytul sie, całowac, pocieszac, rozmawiać, oglądać wspólnie filmy. Najstraszniejsze bo nigdy z nikim tak często sie nie klocilam jak z nim. Teraz wrócił z wakacji, przytrzaskal sobie "koleżankę" z odległego kraju. Chce zaznaczyc, ze nigdy w Przez te 10 miesiecy nie bylam ani razu zazdrosna, Bo Wiedzialam, ze nie moglby mnie zdradzic. Mówi ze nic nie zaszło z ta jego koleżanka. Ale tym razem cos jest na rzeczy, czuje tonu widzę. Rozmawiałam o tym z mama: powiedziala, ze sama muszę podjac decyzje, czy chce z nim być. (oczywiście sie poklocilismy jak wrócił) zapytałam koleżanek, a one powiedziały tak: "zrobisz jak chcesz, to twoje życie. Ale zastanów sie czy masz sile żeby kłócić sie przez kolejny rok?". Z kolei inna koleżanka, taka bliższa mówi: "przecież ta dziewczyna jest z daleka, nic z tego nie bedzie, daj spokój, nie rozdrAbniaj tego". Mam w głowie metlik. Chce podjac samodzielna decyzje, ale boje sie rozstania z nim - tak bardzo sie do niego przyzwyczaiłam! Ale co prawda to prawda- jak do niego wroce znowu bedą kłótnie raz na tydzień. A Wy co myślicie? Dalibyscie trzecia (już raz dałam mu szanse) szanse? Co byście zrobili, gdyby wasz partner na wyjeździe "przelizal" (tak kolokwialnie mówiąc) z inna panna? Doradzcie mi, co mam zrobić?