Najbardziej odpowiednie będą zmiana diety i ćwiczenia, nie książka. Książka nic ci nie da, jeśli sama się nie zmobilizujesz i nie zaczniesz zmieniać przyzwyczajeń, tylko niepotrzebnie wydasz pieniądze.
Sięgnij po to, co jest dostępne za darmo - treningi różnych trenerów na YT, zacznij czytać portale o fitnessie i zdrowiu. Np. www.fit.pl
Ewentualnie, ja już coś kupować, to prasę tematyczną: Women'sHealth, Shape!, Superlinia, VITA!, z których też można czerpać wiedzę, a jest to kilka źródeł, nie jedno.
Jeżeli szukasz konkretnych trenerów, to ja radziłabym postawić na duet GymBreak, do tego na Jacka Bilczyńskiego i Da Costa TV. To będzie zestaw treningi + wiedza. I to od ekspertów, najnowsza. Bilczyński obala wiele mitów żywieniowych czy dotyczących treningów. Chodakowska to, moim zdaniem, nie jest dobry wybór. Ona nie ma wiedzy, jednie ogólniki, liczy się sprzedasz kalendarzy, książeczek, notatników, płyt z treningiem, a nie przygotowanie ludzi do zmiany nawyków i życia. Jeżeli ona ci odpowiada, to treningi również masz dostępne w Internecie, zacznij ćwiczyć. Informacje o diecie czerp z sieci, ze sprawdzonych stron. Jak będziesz ćwiczyć przez powiedzmy 4 tygodnie, wytrwasz na diecie i stwierdzisz, że to faktycznie coś dla ciebie, to wtedy inwestuj w książki, nigdy na start, bo ludzie mają naprawdę słomiany zapał. Nie potrzebujesz książek tym bardziej, że wagę masz w normie. Nie jesteś osobą, która musi schudnąć, dla ciebie dobra będzie po prostu aktywność fizyczna i zbieranie wiedzy, kształcenie się w ramach hobby, a nie radykalne zmiany, żeby życie i ciało ratować, bo wszystko jest w porządku.