Cześć! Znalazłam się w dość dziwnej...
M
Misia17171747 pkt
859 wyświetleń
sytuacji i nie za bardzo wiem co mam zrobić ; ( W końcu nadszedł długo oczekiwany czas liceum, na pierwszy rzut oka chłopcy w mojej klasie nie byli zbyt atrakcyjni, z wyjątkiem Piotrka. Jako że należę do osób które nie wierzą w siebie, każde okazanie zainteresowania ze strony płci przeciwnej traktowałam jako zwykłe, przyjacielskie pogaduchy i nie do końca zdawałam sobie sprawę z owego zainteresowania. I tym razem było tak samo. Ów Piotrek na początku zachowywał się w stosunku do mojej osoby tak samo jak do każdej innej dziewczyny, przynajmniej ja tak uważałam. Kilka razy zamieniliśmy ze sobą pare słów, jak to w klasie bywa. Jednak kiedy przypadkowo spotkaliśmy się na klubowym koncercie, dość wyraźnie zaakcentował swoje zainteresowanie moją osobą. Jak to ja, strasznie się speszyłam, nie umiałam się wyluzować w jego towarzystwie. Więc najzwyczajniej zaczęłam go tego wieczoru unikać, na co nie do końca mi pozwalał. Po wyjściu z klubu, byłam na sb zła, bo z jednej strony lubię go i podoba mi się, a z drugiej nie umiem poradzić sobie ze stresem, przez co automatycznie odrzucam go. Sądziłam, że po dość wyraźnym odrzuceniu z mojej strony, odpuści sobie. Jednak się myliłam. Zaczęły się podchody. Jednego dnia totalna olewka, następnego na powitanie od tyłu łapiąc za talię, delikatne szepce do ucha „ cześć” < a ja oczywiście jak słup soli, oczy jak 5 złoty, ani be ani me -,-> Nie mam odwagi pierwsza do niego napisać, a on jak na razie nie zrobił w tym kierunku pierwszego kroku… Naprawdę chciałbym żeby coś z tego było, ale nie wiem co zrobić ze stresem…
PROSZĘ WAS POMÓŻCIE
PROSZĘ WAS POMÓŻCIE