czescc. mam 14 lat. obok mnie mieszka taki...
L
luska2125 pkt
856 wyświetleń
chlopak ktory ma 17 lat. Nigdy z nim nie gadalam, oprocz "czesc". Jakies kilka tyg temu zapytal sie mnie czy pojde z nim na jakis spacer zeby sie lepiej poznac. I tak sie zaczelo. Spotykalismy sie prawie codziennie i z kazdym jego widokiem się w nim.. "zakochuję"?? nie wiem, to bylo jakies zauroczenie czy cos. On wyznal mi to samo. Oboje stwierdzilismy, ze musimy przede wszystkim sie lepiej poznac i dac sobie czas .. i byloby tak nadal.. wiec jest taka przeszkoda. MOI RODZICE. Zawsze mowilam im ze ide sie spotkac z kolezanka. Pewnego dnia powiedzialam mojej mamie ze ide z moim przyjacielem na dwor. Ale tak naprawde wyszlam z tych chlopakiem. Moja mama sie dowiedziala i mialam niezbyt fajna sytuacje w domu... moi rodzice powiedzieli, ze tacy chlopacy mysla tylko o jednym i ze pewnie chce mnie tylko wykorzystac itd .. oczywiscie nie mowilam im, ze cos czujemy do siebie, mowilam, ze to tylko starszy kolega.. jednak ich to nie przekonuje.. nie mogę się spotykac ze starszymi chlopakami.. i co ja mam teraz zrobic? umowilam sie z nim i nawet jesli uda mi sie w ukryciu spotkac to co potem?? nigdy w zyciu sie tak nie czulam.. eh... pomocy