Cześć,mam taki dylemat z którym ciężko jest...
K
kasa4444178 pkt
632 wyświetlenia
mi Sobie poradzić. Spotykam się z chłopakiem już dłuższy czas,nie zgodziałam się z nim chodzić,bo chciałam najpierw się upewnić,poznać go lepiej. Spotykaliśmy się co tydzień,po kilka godzinek,było miło,chodź wkurzało mnie u niego,to że opowiadał o innych dziewczynach,o przygodach z nimi,które mnie szczerze nie interesowały a irytowały.Wyjazd do kina ze znajomymi...na początku okej,później zaczął flirtować z koleżankami,hm..jakies dziwne dwuznaczne teksty itp.w mojej obecności...nie robiłam awantury bo nie chciałam wyjść na zazdrosną.Sylwester...było ok,chodź czułam mało zainteresowania moją osobą...spotkania zaczynały być nudne i brakowało tematu...kolejna impreza,zostawił mnie samą na 30 min,poszłam po niego zaniepokojna,okazało się że siedzi z jakimiś dwoma dziewczynami i je podrywa...rozmawiałam z nim na spokojnie,przeprosił,po czym znowu sama sieedziałam a On tanczył z innym dziewczynami...więc poszłam pić,chodz nigdy tego nie popierałam i nie robiłam..opiłam się,poszły jakieś plotki i całe zamieszanie. kilka dni później,powiedziałam że to koniec,wytłumaczyłam mu dlaczego.Okazuje się że go wielce "zraniłam" "wystawiłam",że mnie bardzo "kocha" i żeby dać mu ostatnią szanse,że poprawi się ...bla bla,Co mam z nim zrobić?darze go duzą sympatią,czasami było naprawdę miło,ale go nie zmienie ma naturę "podrywacza".Dać mu szanse? skoro za miesiąc znowu będzi to samo.Jak mu wytłumaczyć,żeby nie miał żalu,urazu do mnie? Będe wdzięczna za rady,opinie itp :)