Czuje się jak idiotka,chociaz wiem,że takie...
M
mileymandy34 pkt
1.3k wyświetleń
historie się zdarzają.
Chłopak,ktory mi sie podoba nie dość,że rzadko się odzywa,niby moja koleżanka mówi,że nie ma czasu i że on jej sie nie podoba,to idzie z nim na wesele.CO ja mam myśleć?Jestem w kropce.
po 1-nic mnie z nim w sumie nie łączy.Nic mi nie obiecywał,ja jemu też nie.
po 2-wściekłam się jak nienormalna na koleżankę,to wręcz było żałosne.Nic jej nie powiedziałam dotąd,ale chyba wie,że coś jest nie halo.To nie od niej się o tym dowiedziałam i ona najwyraźniej nie widzi w tym nic dziwnego.Podobnie jak nic dziwnego nie było w pójściu z nim na studniówkę,gdzie on opowiadał,że to jego dziewczyna.No tak...
po 3-dowiedziałam się,że gdy podoba mu się jakaś dziewczyna,to nie ma,że nie tylko pisze,pisze i pisze.Mogli mi to powiedzieć jeszcze w marcu,straciłam tyle czasu!A ja sie glupia łudziłam że nie ma czasu,ma mature itp.
I teraz:
-jak mam sie odzywac do niego?Nawet jesli napisze?Miło,wiedziec o wszystkim,nie miec czasu?
-co mam powiedzieć koleżance?do konfrontacji i tak dojdzie.
-co jeżeli może sie myle i on cos do mnie ma?
-a jeśli on idzie na to wesele a ja dostałam zaproszenie od niezbyt rozgarnietego kolegi to mam isc??Przyjaciolka uwaza,ze to swietny pomysl,ale ja,gdy sie tak zastanawiam,to chyba nie.Pomóżcie,plissss!
Chłopak,ktory mi sie podoba nie dość,że rzadko się odzywa,niby moja koleżanka mówi,że nie ma czasu i że on jej sie nie podoba,to idzie z nim na wesele.CO ja mam myśleć?Jestem w kropce.
po 1-nic mnie z nim w sumie nie łączy.Nic mi nie obiecywał,ja jemu też nie.
po 2-wściekłam się jak nienormalna na koleżankę,to wręcz było żałosne.Nic jej nie powiedziałam dotąd,ale chyba wie,że coś jest nie halo.To nie od niej się o tym dowiedziałam i ona najwyraźniej nie widzi w tym nic dziwnego.Podobnie jak nic dziwnego nie było w pójściu z nim na studniówkę,gdzie on opowiadał,że to jego dziewczyna.No tak...
po 3-dowiedziałam się,że gdy podoba mu się jakaś dziewczyna,to nie ma,że nie tylko pisze,pisze i pisze.Mogli mi to powiedzieć jeszcze w marcu,straciłam tyle czasu!A ja sie glupia łudziłam że nie ma czasu,ma mature itp.
I teraz:
-jak mam sie odzywac do niego?Nawet jesli napisze?Miło,wiedziec o wszystkim,nie miec czasu?
-co mam powiedzieć koleżance?do konfrontacji i tak dojdzie.
-co jeżeli może sie myle i on cos do mnie ma?
-a jeśli on idzie na to wesele a ja dostałam zaproszenie od niezbyt rozgarnietego kolegi to mam isc??Przyjaciolka uwaza,ze to swietny pomysl,ale ja,gdy sie tak zastanawiam,to chyba nie.Pomóżcie,plissss!