28 odpowiedzi
0
Nie boję się śmierci ponieważ to rzecz ludzka i nieuchronna, gdybym bał się tak przyziemnych rzeczy to nie wychodził bym z domu. Zasadniczą rzeczą której się boję to, to co jest PO życiu, zadaję sobie to pytanie od paru lat i dalej nie znalazłem odpowiedzi. Cóż może to przez to że w żadnych Bogów nie wierzę i wierzyć nie mam zamiaru... boję się nie żyć. Nie mieć życia doczesnego, no bo cóż będzie później ? Nic, pustka... położą mnie do trumny i wszystko się skończy.
Strach przed nie życiem przechodzi w obsesję, nie ma życia to nie ma przyjaciół, rodziny, kompa... czegokolwiek, choćby zieleni która koi me nerwy.
Życie jest ciężkie... lecz co jest PO życiu, zadajcie sobie to pytanie i nie patrzcie na pryzmat jakiegokolwiek bóstwa, patrzcie na to tak jakbyście wiedzieli że nie ma nieba, piekła, czyśćca, Jezusa, Boga, Jahwe czy Allaha.
Pozdrawiam i zachęcam do rozmyślań, jednocześnie zapraszam do rozważań na prv bądź gg.
Strach przed nie życiem przechodzi w obsesję, nie ma życia to nie ma przyjaciół, rodziny, kompa... czegokolwiek, choćby zieleni która koi me nerwy.
Życie jest ciężkie... lecz co jest PO życiu, zadajcie sobie to pytanie i nie patrzcie na pryzmat jakiegokolwiek bóstwa, patrzcie na to tak jakbyście wiedzieli że nie ma nieba, piekła, czyśćca, Jezusa, Boga, Jahwe czy Allaha.
Pozdrawiam i zachęcam do rozmyślań, jednocześnie zapraszam do rozważań na prv bądź gg.
0