7 odpowiedzi
7
mój kąt patrzenia na ten sens jest krzywy... uczciwość niby popłaca, ale kij daje. to, że np. ja mam satysfakcję, że jestem uczciwa w pewnej sprawie, nie liczy się dla kogoś drugiego. dany człowiek odpłaca mi stekiem bzdur. to jest takie żenujące. staranie się nic nie daje. fałszuje się wszystko dla wygody - zaimponowania, wybicia się, też dla skłócenia innych. to smutne, że niektórzy nie potrafią np. powiedzieć prawdy i samych siebie nie oszukiwać...
7
2
Zależy. Uczciwość jest najczęściej brana pod uwagę jako zaleta, lecz czasami na niektóre sprawy warto "przymknąć oko", bo można urazić taką osobę i zrujnować, np. przyjaźń, miłość, koleżeństwo czy zwykłą znajomość. Nie zawsze się ona opłaca lepiej przemilczeć, i nie czepiać się drobiazgów. Ale ogólnie uczciwość jako ogół i pokazanie swojego zdania jest jak najbardziej opłacalna.
2