Czy dalej się starać?
T
Tallahasseean1218 pkt
541 wyświetleń
Hej, od początku naszej znajomości podobała mi się koleżanka z obecnie byłej klasy. Teraz, pod koniec gimnazjum i początek wakacji zbliżyliśmy się do siebie i jesteśmy przyjaciółmi. Raczej nimi pozostaniemy, gdyż będziemy uczyć się w tym samym liceum. Niedawno wyznałem co do niej czuję, ale ona powiedziała, że wszystko zostaje po staremu. Rozmawialiśmy trochę i ona ma uraz, nie potrafi zaufać chłopakowi przez swojego ex. Trochę zmartwiło mnie to, że pytając czy gdyby nie ten uraz miałbym szansę na coś więcej, również powiedziała, że nie. Nie wiem co o tym sądzić. Nie mam pojęcia co dalej robić. Przyjaciółmi na pewno będziemy, ale ja nadal mam ją w sercu, bardzo mi zależy, zrobiłbym dla niej wszystko. Żeby było śmieszniej rozmawialiśmy tego samego dnia o miłości i ona ma obawy czy znajdzie kiedyś fajnego chłopaka, który będzie wierny, miły, czuły, nie będzie niewyżyty. Cały czas myślałem "kobieto, ten chłopak stoi obok Ciebie". Mam nadzieję, że ona chociaż trochę myśli o tym wszystkim, bo ja tak. Myślę czy nie spróbować by jakoś nakierować rozmowę w cztery oczy na tory miłości i kiedy ona znowu zacznie mówić o swojej niepewności powiedzieć jej, że ma u mnie otwartą furtkę. Sam też myślę, że jeśli kogoś bym sobie znalazł jej mogłoby być przykro. Wydaję mi się, że jej po prostu bardzo ciężko nawiązać ponowną relację z chłopakiem, bo boi się odrzucenia, zdrady itp. jak tylko by zechciała mogę jej udowodnić, ze taki nie jestem, że chcę i potrafię ją pokochać, pomóc jej w problemach. Myślałem czy nie powiedzieć jej kiedyś, aby spojrzała mi się głęboko w oczy i z nich odczytała moje najszczersze intencje. Niby nie powinno się nalegać jeśli ktoś raz odmówił, ale ja czuję, że jeśli ona by odzyskała zaufanie do chłopaków nasz związek mógłby się udać, a nawet jeśli by nie wyszło to przynajmniej byłaby mi wdzięczna za przywrócenie tego zaufania. Nawet jeśli mamy zostać przyjaciółmi to chce tego, ponieważ ona zawsze będzie w moim sercu, zawsze będę gotów jej pomóc i zawsze będzie mogła na mnie liczyć. Teraz, pod koniec gimnazjum i początek wakacji zbliżyliśmy się do siebie i jesteśmy przyjaciółmi. Raczej nimi pozostaniemy, gdyż będziemy uczyć się w tym samym liceum. Niedawno wyznałem co do niej czuję, ale ona powiedziała, że wszystko zostaje po staremu. Rozmawialiśmy trochę i ona ma uraz, nie potrafi zaufać chłopakowi przez swojego ex. Trochę zmartwiło mnie to, że pytając czy gdyby nie ten uraz miałbym szansę na coś więcej, również powiedziała, że nie. Nie wiem co o tym sądzić. Nie mam pojęcia co dalej robić. Przyjaciółmi na pewno będziemy, ale ja nadal mam ją w sercu, bardzo mi zależy, zrobiłbym dla niej wszystko. Żeby było śmieszniej rozmawialiśmy tego samego dnia o miłości i ona ma obawy czy znajdzie kiedyś fajnego chłopaka, który będzie wierny, miły, czuły, nie będzie niewyżyty. Cały czas myślałem "kobieto, ten chłopak stoi obok Ciebie". Mam nadzieję, że ona chociaż trochę myśli o tym wszystkim, bo ja tak. Myślę czy nie spróbować by jakoś nakierować rozmowę w cztery oczy na tory miłości i kiedy ona znowu zacznie mówić o swojej niepewności powiedzieć jej, że ma u mnie otwartą furtkę. Sam też myślę, że jeśli kogoś bym sobie znalazł jej mogłoby być przykro. Wydaję mi się, że jej po prostu bardzo ciężko nawiązać ponowną relację z chłopakiem, bo boi się odrzucenia, zdrady itp. jak tylko by zechciała mogę jej udowodnić, ze taki nie jestem, że chcę i potrafię ją pokochać, pomóc jej w problemach. Myślałem czy nie powiedzieć jej kiedyś, aby spojrzała mi się głęboko w oczy i z nich odczytała moje najszczersze intencje. Niby nie powinno się nalegać jeśli ktoś raz odmówił, ale ja czuję, że jeśli ona by odzyskała zaufanie do chłopaków nasz związek mógłby się udać, a nawet jeśli by nie wyszło to przynajmniej byłaby mi wdzięczna za przywrócenie tego zaufania. Nawet jeśli mamy zostać przyjaciółmi to chce tego, ponieważ ona zawsze będzie w moim sercu, zawsze będę gotów jej pomóc i zawsze będzie mogła na mnie liczyć.