5 odpowiedzi
2
Hahahahahaha, hahahaha, hahaha, haha... Oh, you made my day, guy... Heh... Prawie się popłakałam...
Czekaj..
Ty tak poważnie?
Naprawdę wierzysz, że dadzą ci pieniądza za coś, co jest twoim obowiązkiem? To tak samo jakbyś zapytał czy ci zapłacą za chodzenie do szkoły - masz obowiązek odbyć te praktyki i to, że odwalasz za kogoś brudną robotę niczego nie zmienia. Gdybyś był stażystą, to co innego, ale jako praktykant nie masz uprawnień do żadnego wynagrodzenia.
A to, że wyślą cię byle gdzie żebyś przekładał papierki, bo szkoła na tym zarobi, to oddzielny temat.
Czekaj..
Ty tak poważnie?
Naprawdę wierzysz, że dadzą ci pieniądza za coś, co jest twoim obowiązkiem? To tak samo jakbyś zapytał czy ci zapłacą za chodzenie do szkoły - masz obowiązek odbyć te praktyki i to, że odwalasz za kogoś brudną robotę niczego nie zmienia. Gdybyś był stażystą, to co innego, ale jako praktykant nie masz uprawnień do żadnego wynagrodzenia.
A to, że wyślą cię byle gdzie żebyś przekładał papierki, bo szkoła na tym zarobi, to oddzielny temat.
2
1
Podczas edukacji w szkole technicznej, nie odnosisz żadnych zysków finansowych, a jedynie straty, zazwyczaj wynikające z zakupu odpowiedniego materiału do zrealizowania lekcji zawodowej, zgodnie z odgórnymi wytycznymi.
Praktyki, nazwijmy je pozaszkolnymi (okresowe zatrudnienie u szefa danej firmy, w celu odbycia pewnego stażu w zawodzie) nie są odpłatne, a jedynie mają na celu poszerzenie zaabsorbowanej już wcześniej wiedzy, teoretycznej oraz praktycznej w zakresie zawodowym.
Zazwyczaj, lecz nie zawsze, owe praktyki mijają się z kierunkiem kształcenia, a takowy staż odbywa się przy szczocie, mopie, wrzącej wodzie i kawie.
Działa to na zasadzie wyzysku szefów danych firm, uczni, do brudnej roboty.
Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, iż po zakończeniu takiego stażu, musisz napisać sprawozdanie z Twojego miejsca zatrudnienia, nie mając czasem zielonego pojęcia o podstawowych czynnościach, jakie powinny być wykonywane w danej działalności.
Praktyki, nazwijmy je pozaszkolnymi (okresowe zatrudnienie u szefa danej firmy, w celu odbycia pewnego stażu w zawodzie) nie są odpłatne, a jedynie mają na celu poszerzenie zaabsorbowanej już wcześniej wiedzy, teoretycznej oraz praktycznej w zakresie zawodowym.
Zazwyczaj, lecz nie zawsze, owe praktyki mijają się z kierunkiem kształcenia, a takowy staż odbywa się przy szczocie, mopie, wrzącej wodzie i kawie.
Działa to na zasadzie wyzysku szefów danych firm, uczni, do brudnej roboty.
Najgorsze w tym wszystkim jest fakt, iż po zakończeniu takiego stażu, musisz napisać sprawozdanie z Twojego miejsca zatrudnienia, nie mając czasem zielonego pojęcia o podstawowych czynnościach, jakie powinny być wykonywane w danej działalności.
1