Czy ja mu sie podobam ?
A
aniasia344 pkt
1.4k wyświetleń
Już sama niewiem .. On mi sie podoba, ale właściwie to ani nie jest ładny, jest przeciętny. Jest rok odemnie młodszy. Ogólnie w nim podoba mi sie że tak normalnie sie zachowuje, bo bycie sobą jest ważne bardzo. Kiedyś zaczął mi mówić "cześć" na korytarzu, byłam w niebo wzięta oczywiście. Później banda chłopaków z jego klasy podstawiało nogi dziewczynom. On powiedział do mnie "Może ania chcesz przejść?" a ja oczywiście niewiem co powiedziec i "nie, nie lepiej nie!". Patrzy czasami na korytarzu, bo czuje to i widze. Zresztą ja nie lepsza. Tak sie na niego gapie że ja na jego miejscu bym sie troche przestraszyła. Dwa dni temu była dyskoteka. I przyszedł :D Poprosił do "tańczenia" dziewczyne ze swojej klasy. Długo z nią tańczył. Podem podszedł do swoich kolegów i taką miał "radoche" ze szok. W ogóle to przykro mi sie zrobiło i oczywiście ZAZDROŚĆ! Potem ta dziewczyna (ona jest z jego klasy) staneła koło niego tak blisko, zaczeła z nim rozmawiać, on cieszył sie jak dziecko i potem poszli znowu tańczyć. Botem długo długo nic sie nie działo... Ale czasami trace kontrole i zachowuje sie jak nie ja, zupełnie nie jestem sobą... Wtedy zwątpiłam już we wszystko jak nawet na mnie ani razu nie spojżał! I Nagle stanełam na środku sali taka troche "przysmucona". Wszyscy sie bawią a ja myśle tylko o jednym! I nagle podszedł do mnie i zapytał czy zatańcze z nim :D Ja oczywiście "tak". Ale ja nie umiem tańczyć... no i mówie że "ja sie dopiero ucze" a on że "ja też" .. no i taniec z nim był nudny. Znaczy mi sie podobało, ale czułam troche ze on sie nudzi, próbowałam mu spojżec w oczy ale on patrzył sie na bok.. normalnie 0. Następny dzień w szkole .. przechodził koło mnie i nic.. zawsze mówił cześć. W końcu powiedziałam.. "raz kozie śmierć". Przeszłam koło niego, uśmiechnełam sie a on w końcu powiedział "cześć" Ja jeszcze bardzej :) i "cześć".. Potem sie patrzył czasami, tak zagladał ;p Ogladaliśmy zawody (całe gimnazjum) .. Jeden rząd stoi na pdołodze, drugi na ławce zeby wszyscy widzieli .. i stałam za nim.. ani razu sie nie odrócił .. nic normalnie nic.. a ja jak zawsze gadam jakieś głupoty smieje sie z kolezankami. Dopiero po fakcie odkrywam jak idiotycznie sie zachowuje. W kazdym bądz razie 0 odwrotu ..
Co o tym wszystkim myślicie? Czy on morze coś do mnie czuć czy woji tą dziewczyne ze swojej klasy bo już sama niewiem ..
Z góry dzięki za przeczytanie ;p
Co o tym wszystkim myślicie? Czy on morze coś do mnie czuć czy woji tą dziewczyne ze swojej klasy bo już sama niewiem ..
Z góry dzięki za przeczytanie ;p