Przejdź do treści głównej

Czy ja taka jestem sama w sobie czy przez muzykę?

A
Avenida4 pkt
529 wyświetleń
Słucham rocka, hard rocka i nu metalu, czasami zdarza mi się też ciężkiego metalu. Od czasu, kiedy zaczęłam słuchać Evanescence stałam się taka przygnębiona, rozmarzona... Ale, gdy jestem z koleżankami to jest wszystko normalnie, śmieję się z nimi i wygłupiam. Przychodzę do domu jestem sama i słucham mojej muzyki i już jestem przygnębiona. Jak zaczęłam słuchać Disturbed i Drowning Pool to stałam się do tego agresywna... Teraz już opanowałam swoją agresję i już w miarę polepszyłam kontakty z innymi dziewczynami, którym to przeszkadzało... Ale nadal nie wiem co mam zrobić, żeby być szczęśliwą... W pewnym sensie też nie jestem szczęśliwa bo to chodzi też o chłopaka... Czy to tylko przez niego mogę być aż tak przygnębiona?
Jeżeli chodzi o muzykę, mimo wszystko, ale czuję jakby mnie dopełniała, rozumiała... Nie wiem ja ni potrafiłabym przeżyć ani jednego dnia bez tej muzyki..

3 odpowiedzi

Muzyka rockowa/metalowa powoduje agresywne zachowanie - to mam radę, idź do psychologa, i najlepiej nie sugeruj się teledyskami tylko tekstem...
2
R

RNM

15 lat temu

mysle, ze wmówiłaś sobie, że nie możesz zyc bez ciezkiej muzy, jednak to nie musi być prawda. Ja kiedys miałam taką schizę, że słuchałam nałogowo muzyki klasycznej [ dośc dziwne jak na osobe w moim wieku, nieprawdaż? :p] i stałam się strasznie.... dziwna. moi koledzy jakos dziwnie mnie traktowali, byłam wyciszona, ale chyba za bardzo, bo az przykuło to uwagę mojej mamy. muzyka ma bardzo duzy wpływ na emocje. Na mnie podziałała w sposób ... że tak powiem zamulający. Na ciebie działa przygnębiająco. Postaraj sie zmienic cos w swojej MP3. wiem, ze to nie łatwe, bo sama musiałam wyrzucić z mojej mp3 Clauda Debussy'ego, W.A.Mozarta i Bacha. Myśle też, że Evanesence i tego typu piosenkarze tworza muze, ktora totalnie odcina nas od rzeczywistości, przygnębia, a ciężkie teksty nakręcają nasz umysł do powrotu w sprawy bolesne, np nieudanej miłości. Zmień trochę muzykę - nie kaze ci słuchac oczywiscie Dody od razu, ale przesluchaj czasem czegoś z muzyki Funk i RnB. Rewelacyjnie poprawia nastrój. Myśle tez, ze powinnas porozmawiac z kims o tym, co sie dzieje w twojej głowie- o tematach, ktore wprowadzaja cie w przygnębienie. Jeśli boisz sie powiedziec o tym mamie, przyjaciólce to choćby napisz do kogoś na Dojrzewamy.pl, nawet do mnie i poprostu wyrzuc to z siebie. Przecież jestes anonimowa wiec nikt cie nie oceni, nie wysmieje. Zrób cos ze sobą, bo naprawde za pare miesiecy moze okazac sie ze bedziesz musiała zazywac leki antydepresyjne!!!
1
G

guziczek

15 lat temu

sądzę , że muzyka nie jest tu bezpośrednią przyczyną a raczej dokładnie jest to ustosunkowane w Twoich małych i większych "tęsknotkach i smutkach" . a muzyka jest tylko małym elementem w którym się odnajdujesz , która "pomaga" Ci w tych trudniejszych dniach. muzyka którą słuchasz jest dość specyficzna zapewne dzięki niej wyładowujesz wszystkie złe emocje . jeśli za dnia ze swoimi znaomymi sie uśmiechasz , cieszysz . a potem jak zostajesz sama i przychodzisz do domu i zamykasz się we własnym swiecie . wszystko wydaje się inne , bo masz więcej czasu na myślenie. gdzie ze znajomymi umówmy się nie często rozmyślamy nad przygnębiającymi sprawami. zatracasz się w tym a odnajdujes zprzez muzykę , tym samym pobierając zniej wiele cech przekładasz to także na codzienny tryb życia. sąze że powinnąs oczyścić umysł poprzez monolog z własną sobą i dokłądnie sprecyzować i odnaleźc przyczynę własnego przygnębvienia. usiądź sama w pokoju i przeanalizuj rzeczy które sprawiaja CI radośc , a na jakie reagujesz wręcz przeciwnie. może tak poznasz bardziej siebie i powód własnego przygnebienia.
-4
O

ollqqa

15 lat temu