7 odpowiedzi
0
Ze punktu widzenia sportowca, wfy w szkole to paranoja (ja nie ćwiczę) oficjalnie w prost powiedziałem że nauczyciele nie umieją prowadzić tych lekcji, co to ma być 5-10min rozgrzewki która z reszta nie zawsze jest!! Ale myślę że z drugiej strony dla większości zwłaszcza dziewczyn to jedyna aktywność fizyczna (a potem się narzeka: jestem gruba, nie mam kondycji, etc)
Jeśli nie robisz nic pod tym kontem pozaszkolnie to myślę że powinnaś iść na te WFy.
Ja nie chodzę zamiast 6 mam 5 ale mam to głęboko w poważaniu dla mnie liczą się tylko sztuki walki, siłownia, biegi i medale. (ostatni na mistrzostwach europy - brąz).
Pozdrawiam
SenseiBobi
Jeśli nie robisz nic pod tym kontem pozaszkolnie to myślę że powinnaś iść na te WFy.
Ja nie chodzę zamiast 6 mam 5 ale mam to głęboko w poważaniu dla mnie liczą się tylko sztuki walki, siłownia, biegi i medale. (ostatni na mistrzostwach europy - brąz).
Pozdrawiam
SenseiBobi
0
-2
SenseiBobi też nie można tak uogólniać, bo niektórzy potrafią te lekcje prowadzić i jest to warte zachodu. U mnie, na przykład, sztuki walki (a raczej jedna, ale mniejsza) na wfie są i to prowadzone wcale porządnie, a to nie jedyna ciekawa rzecz. Tak więc nie jest to aż taka paranoja.
-2