Czy już zawsze tak będzie?
A
Arya4.4k pkt
958 wyświetleń
Kiedyś kochałam kolegę z klasy. Wysłałam mu sygnał, ze mi się podoba. Gadaliśmy, wspólnie wracaliśmy do domu. Pod koniec września powiedział mi co do mnie czuje i spytał się czy możemy być razem. Ja głupia, odpowiedziałam, ze muszę się zastanowić. On zrezygnował ze mnie, zakochał się w innej, a moje uczucie pozostało. Na szczęście z tego stanu wybawił mnie jego kumpel, który okazał się potem totalną świnią. Przestałam, a przynajmniej mi się tak zdawało, coś czuć do tego pierwszego kolegi. W między czasie poznałam jeszcze jednego typka, z którym fajnie mi się gadało. Myślałam, że po tych przeżyciach zapomniałam całkowicie o tamtym typku. Jednak w wakacje przypadkowo natrafiłam na esemes od niego, jak pisze, ze rezygnuje. Przyznam, wstąsnęło mną to bardziej niż wtedy, gdy po raz pierwszy to czytałam. Od tamtej pory tak jakby uczucie nawraca, może nie w całości, ale chyba bardziej echo tego co kiedyś do niego czułam. Poznałam jeszcze jednego kolesia, fajny jest, ale to nie jest ten pierwszy typek. Nie powinnam nic do niego czuć już, ale jednak czuję... Chyba... A może mi się zdaje... Nie wiem... Wariuję... Jeszcze ta sytuacja dzisiejsza, że musiałąm do niego podejść, bo on zbierał grupy na projekt, a akurat stała przy nim taka typka i ona po naszej krótkiej wymianie zdań, zaczęła mówić, ze ja go kocham (nie wprost, ale dało się z tego wyczytać o co jej biega), zaprzeczałam, ze nie, ona się go pytała czy on mnie kocha, a on że nie, a ona trwała w tym swoim przekonaniu... Potem miałam już tylko ochotę biec, walnąć w coś, cokolwiek, ale nie siedzieć bezczynnie. Ciągle tkwi w mojej głowie ta przytłaczająca myśl, ze zmarnowałam szansę by z nim być.
Tak już będzie zawsze ? Co zrobić by zapomnieć na stałe?
Tak już będzie zawsze ? Co zrobić by zapomnieć na stałe?