Przejdź do treści głównej

Czy kiedyś w życiu zrobiliście coś szalonego??

J
JuniorJay4 pkt
1.2k wyświetlenia

Osobiście rok temu na lekcji w-f wyszliśmy z wuefistką[w środek zimy]na boisko w krótkich spodenkach i mundurkach, aby zagrać w rugby :D.Była masa śniegu, a ja z kolegami biegaliśmy z piłką nie zważając na zimno czy kilkakrotne upadki :D.

10 odpowiedzi

Ja na swojej 18stce sie strasznie zajebałem. Wracając ze znajomymi, przejeżdzała koło nas policja takim tempem, że spokojnie szliśmy równo z nimi. i nagle na prostej drodzę się przewróciłem i nie mogłem wstać o własnych siłach. Zatrzymali radiowóz, a my zaczęliśmy uciekać. Na szczęście daliśmy rade. Nie zapomne tego nigdy.
6
P

panczlajn

16 lat temu

pewnie. ;D
3
B

baarbiee

16 lat temu

hmm.... :D
1
P

PietruhHBR

16 lat temu

No to baaa.... bo to raz robiło sie szalone rzeczy..? ;D
ale nie bd ich tu publikować.;P bo są zbyt głupie i nawet tego opisać nie da rady.. ;] ahahahahaha xd
1
P

Patuskaaa

16 lat temu

No pewnie, non-stop robię szalone rzeczy.
1
T

Tajemnicza102

16 lat temu

no baa ; D
0
D

Dominika15

16 lat temu

no tego soś było bardzo duŻo!
0
S

sylwiauff

16 lat temu

no napewno
-2
T

tasty96

16 lat temu

Jak byłem młodszy biegałem z kolegą po budowie szkoły (bo jeszcze była w budowie). Ochroniarz który mnie i mojego kolege zauważył zaczął biegać za nami by nas złapać. I odesłać do rodziców. Dla nas to była zabawa, a że ochroniarz był grubiutki to miał trochę przekichane. gdy wbiegliśmy na przedostatnie piętro ja do kolegi mówię, że ja będę zwisał przez okno jak pobiegnie dalej to ja w tedy wejdę z powrotem i zbiegnę na dół. Kolega powiedział, że nie da rady się trzymać i pobiegł dalej. Ja jednak zostałem i zacząłem zwisać na 4 piętrze w oknie szkoły. Ochroniarz przebiegł zgodnie z planem a ja zacząłem się wciągać. Zobaczyła mnie policja i się zatrzymała ja ich nie zauważyłem. Tylko wszedłem przez okno i zacząłem krzyczeć Grubasie tu jesteśmy by ratować mojego kolegę on jednak nie zawrócił, Złapał mojego kolegę i powoli sprowadzał go na dół. widząc to uciekłem. Skoczyłem 1 piętra na usypany piach aby było szybciej chciałem zaoszczędzić czasu, bo planowałem zastawić jakąś pułapkę na grubego na dolę ale wystraszyłem się oczekujących policjantów przed wejściem i uciekłem (na szczęście mnie nie zobaczyli). Mój kolega zszedł z grubym na dół nie mówiąc mu niczego. Opowiadał mi, że policja go zabrała do rodziców, by go pilnowali a on mnie nie wydał, mówił o mnie że jakiś przybłęda się plontał to chciał uciec, i pomyślał że na budowę nie pójdę i tak się wytłumaczył policji. na szczęście nic nie miał i co ważne wiedziałem, że mnie nie wydał tzn że to moj prawdziwy przyjaciel. Pamiętam, że byłem dumny, że mam takiego przyjaciela.
-4
K

kukuku4

16 lat temu

ojj tak xd
-4
K

Kasiia

16 lat temu