tak, moją mamę, która zmarła. Co Wy wiecie o miłości?! Naczytaliście się głupot, romansów i myślicie, że wiecie, co to miłość.. Owszem, tak Wam się teraz wydaje, że jesteście zakochani, że kochacie. Ale czy bylibyście w stanie zaryzykować i np oddać nerkę wiedząc, że w przyszłości będziecie mieli dzieci i (nie daj Boże i odpukać w niemalowane) może owa nerka być potrzebna właśnie Twojemu dziecku?? Skoczysz w ogień? mówisz 'tak, skoczę'. Jeszcze nie poznałam takiej osoby, która udowodniła miłość w ten sposób.. Sorry, ale nie piszcie, że kochacie. Jesteście zauroczeni:/ I teraz będziecie na mnie źli, bo nie rozumiecie. Myślicie, że ja zazdroszczę, że jestem smarkata czy coś. Nie, chcę tylko uświadomić Wam, że 'związki' w tym, nastoletnim, wieku powinny być raczej hmm rozgrzewką, przygotowaniem, wprowadzeniem do dalszego życia partnerskiego. Uczycie się dopiero, znaczy uczymy, ja również relacji damsko-męskich. Nie bierzcie tego tak 'na poważnie', bo Wasze ego ucierpi..
Pozdrawiam..