5 odpowiedzi
Najlepsza odpowiedź
3
Jest wiele ludzi żyjących samotnie.
Nie powiedziałaś o jaką samotność Ci chodzi, a są co najmniej dwie możliwości.
Pierwsza- życie bez partnera/partnerki.
Niektórzy nazywają to nieodwzajemnioną miłością. Owszem, są takie przypadki, ale w dużej mierze jest to decyzja tej osoby. Niektórzy wolą np. życie w celibacie.
Jestem wierząca, więc uważam, że każdy ma powołanie- ale każdy inne. Niektórzy są powołanie do tego, by założyć rodziny, wychować dzieci, ale są tez osoby powołane np. do kapłaństwa czy życie zakonnego. Są też osoby powołane do życia w samotności, ale w sensie, że bez "drugiej połowki". Znam wiele takich osób.
Przyszło mi też do głowy życie w samotności, jako życie w odizolowaniu, z dala od ludzi, bez rodzin, znajomych.
Myślę, że człowiek nie jest skazany na takie życie. Wystarczy odrobina dobrej woli , by to zmienić.
Pozdrawiam :)
Nie powiedziałaś o jaką samotność Ci chodzi, a są co najmniej dwie możliwości.
Pierwsza- życie bez partnera/partnerki.
Niektórzy nazywają to nieodwzajemnioną miłością. Owszem, są takie przypadki, ale w dużej mierze jest to decyzja tej osoby. Niektórzy wolą np. życie w celibacie.
Jestem wierząca, więc uważam, że każdy ma powołanie- ale każdy inne. Niektórzy są powołanie do tego, by założyć rodziny, wychować dzieci, ale są tez osoby powołane np. do kapłaństwa czy życie zakonnego. Są też osoby powołane do życia w samotności, ale w sensie, że bez "drugiej połowki". Znam wiele takich osób.
Przyszło mi też do głowy życie w samotności, jako życie w odizolowaniu, z dala od ludzi, bez rodzin, znajomych.
Myślę, że człowiek nie jest skazany na takie życie. Wystarczy odrobina dobrej woli , by to zmienić.
Pozdrawiam :)
3