tutaj chyba chodzi o to, że mu się nie bardzo w życiu powodziło i w końcu jakaś "ona" postanowiła się za niego wziąć, żeby nie niszczył sobie wszystkiego w ten sposób, żeby wziąl się w garść. i wtedy on rozumie, że to wlaśnie ona go chce ocalić od zlego. jest jej wdzięczny. ale jednocześnie za czymś tęskni. chce iść do domu. i zacząć wszystko od nowa .