Nawet lubię, uspokaja mnie. Słucham czasem, zdarza się, choć ostatni głównie rock i blues.
Ale jeśli chodzi o reggae to słucham takie "starsze', w sensie, że Bob Marley, a ostatnio też UB40.
Moje ulubione to "Everythings gonna be alright", "One love", "A lalala long", "No woman no cry", "Buffalo Soldier". A od UB40 to najbardziej "Kingston town".