Przejdź do treści głównej

Czy mam jakiekolwiek szanse żeby dostać się na...

W
wiolka728522 pkt
605 wyświetleń
II stopień do państwowej szkoły muzycznej ? Chdozi o to, że od 2 do 6 kl podstawówki chodziłam na keyboard. Znudziło mi się i stwierdziłam że sama zaczne uczyć się na pianinie w domu. Po trzech latach (teraz kończe 3 gim, mam 16 lat) umiem grać już naprawdę trudne piosenki (np muzyka z pirató z karaibów, harrego potera, requiem, all of me). bardzo chciałabym się od września zapisać do szkoły muzycznej, a tam mi powiedzieli że najpierw musiałabym chodzić rok na ognisko nauczyć się teorii (bo z teori nic w sumie nie umiem, nie mam skąd umieć..). cieszyłam się dopóki nie rozmawiałam z dyrektorką tej szkoły, któa wprost mi powiedziała że nie mam szans. że oni uczą dzieci od 5 r życia i nawet nie mam tak rąk wyćwiczonych. a mi się wydaje że jednak nadaje się do tej skzoły, ponieważ gdy kiedyś grałam sobie w szkole na pianinie, taki znajomy który w tym roku ukończył II st szkoły muzycvznej usłyszał mnie przypadkowo jak gram i stwierdził że to było piękne. nie uwierzył mi że ucze sie sama w domu na niepełnowymiarowym, niewyważonym, 7 letnim keyboardzie. nie chciał mi za nic wierzyć. Czy może jednak mam szanse grać na poważnie w tej szkole muzycznej ? Myślicie że mogłabym tą dyrektorke jakoś przekonać? Bo wydaje się że ona zdania nie zmieni...a mi okropnie na tym zależy.

3 odpowiedzi

Najlepsza odpowiedź
Próbować oczywiście możesz. Możliwe, że są jakieś wyjątki. Twoja nauka była przerywana i nie zakończyła się zdobyciem świadectwa stwierdzającego odbycia z pozytywnym skutkiem nauki programu przewidzianego dla szkół I-go stopnia. Ja ukończyłam państwową podstawową szkołę muzyczną właśnie w klasie fortepianu, ale nie chciałam uczyć się grać dalej na tym instrumencie - za dużo roboty (ćwiczyłam w domu po 4 godziny dziennie przez cały okres trwania nauki w tej szkole). Musiałam zezygnować z koleżanek, kolegów i ze wszystkich przyjemniści. Rozchorowałam się na serce, byłam wyczerpana, ale ukończyłam tą szkołę. Dla moich rodziców była to wielka ulga bo ja byłam za bardzo zawzięta i z tą nauką uprawiałam zamordyzm kosztem swojego zdrowia. Wszystko to było na moje życzenie bo sama tego chciałam. Nauka w szkole polegała na indywidualnych lekcjach z profesorem oprócz tego była teoria tzw. umuzykalnienie i chór. Stopnie z tych przedmiotów były na świadectwie i dawały przepustkę dalej.
Naukę gry na fortepianie należy zacząć od 5 a newet 4 roku życia- jak człowiek tylko ma możliwość sięgnąć do pedałów i ma wystarczający rozstaw palców w dłoniach. Jak ktoś nie zacznie w tak młodym wieku to z góry wiadomo, że konkursy chopinowskie mu nie grożą ani też inne konkursy prestiżowe na których można zbudować karierę i sensowną przyszłość. Wtedy co najwyżej kariera będzie ocierać się o rewiry bankietowo-bufetowe lub wesela i zabawy w remizie strażackiej.
Aby odnosić sukcesy nie wysterczy perfekcyjna gra. Trzeba umieć opowiadać fortepianem zachowując stylowość kompozytora. To potrafią jedynie nieliczni. Zwróć uwagę na laureatów konkursów chopinowskich. Posłuchaj tego samego utworu granego przez kilku pianistów to usłyszysz duże różnice w tym opowiadaniu, choć wszyscy będą grać perfekcyjnie ten sam zapis nutowy. Każdy z pianistów będzie instrumentem opowiadać z tym, że jeden lepiej, drugi słabiej. I dlatego potrzebny jest aż tak długi czas nauki, aby wejść na szczyty. Moim zdaniem uczyć się na pół gwizdka nie warto.
Ty jak dotąd uczyłaś się gry na fortepianie niewiele i w dodatku poszłaś na skróty ucząc się na własną rękę. Teraz nie wiadomo jak twoja gra będzie oceniona przez profesorów. Ludzie postronni mogą być Twoją grą zachwyceni, ale musisz sobie zdawać sprawę z tego, że jak nawet dojdzie do przesłuchania to wcale nie musi wyglądać to tak, że powiedzą Tobie zagraj nam co potrafisz najlepiej. Oni mogą dać Tobie nuty z jakimś utworem na obie ręce i 10 minut czasu na przygotowanie. Wtedy posłuchają Twojej gry i ją odpowiednio ocenią. To jednak nie jest to samo co nauczenie się w domu gry kilku dowolnych utworów. Musisz zdawać sobie sprawę, że choć fortepian i keyboard mają podobne klawiatury to różnica między tymi instrumentami jest ogromna.
Jeśli ktoś kiedyś uznał, że grasz świetnie to może posiadasz niebywały talent i nawet, kiedy zrobisz jakieś błędy w przesłuchaniu to nie będzie to miało znaczenia, więc warto walczyć. Jak się nie uda to ucz się dalej w ogólniaku i jak kochasz instrument to ucz się gry w ognisku muzycznym a nie w domu, bo Tobie samej będzie niezwykle trudno. Sama pewnego progu nie przeskoczysz i nie pójdziesz o krok dalej, choć utworów będziesz umieć grać coraz więcej.
Powodzenia Tobie życzę.
-5
K

kinga199

13 lat temu

jeżeli do brze zrozumiałam to nie skończyłaś I stopnia tak??? więc w takim wypadku wydaje mi się ze nie przyjmą cie do II stopnia:) ja ogólnie tez chodze do sql muzycznej i u mnie jest tak ze jak ktoś nie skończyłI stopnia to nie oże rozpocząć II, ale jest parę wyjątków którzy włanie tak jak ty zrobili a poźniej chodzili za dyrektorka żeby zrobiła im przesłuchanie że może im sama da jakieś nuty do zagrania i wgl i dyrektorka stwirdziła ze może tak zrobić (bo myslała ze olegną na tym co specjanie dla nich napisała) oczywiśćie niektórzy polegli a niektórzy nie i osoby które dały sb rade to zapisała na II stopień ;) więc moze ty też tak spróbuj ;)
-9
M

misio36

13 lat temu

mam nadzieję ze jakoś ci pomogłam ;)
powodzenia ;)
-28
M

misio36

13 lat temu