Gdy mieszkałam w bloku nie mogłam mieć zwierząt... Mój brat jedynie hodował gołębie dla własnej przyjemności :) Gdy po ślubie przeprowadziłam się na wieś do męża to zaczęłam jeszcze bardziej szanować jego psa - kundla, który jest w kojcu na podwórku. Pies jest już bardzo stary, ale mimo wszystko na każdego obcego szczeka inaczej. Wiem kiedy do domu wraca teściowa, bo pies inaczej reaguje na nią a inaczej na męża i teścia :) Mój mąż zawsze uważał, że pies jest tylko po to aby pilnować i informować że ktoś się zbliża. Ja jednak uważam, że to ktoś więcej :) Może to nie przyjaciel, ale ktoś kto czeka na mnie jak wracam z pracy i cieszy się jak dziecko bo wie , że zawsze dostanie jakiś przysmak (ot moja słodka tajemnica z piesełkiem :D ). Jest dla mnie kimś ważnym , prawie jak członek rodziny - a doceniam to teraz, gdy wiem, że niedługo może go nie być :)
23
E
Erawen
8 lat temu
20
Mam psa. Taki zwykły kundel bury, jak to z piosenki, dodatkowo z kategorii zaczepno-obronnych :) Największy chojrak na osiedlu, z tym że tylko wtedy, kiedy spaceruje z moimi rodzicami, ze mną powściąga emocje :) Pomimo, że często wybiórczo traktuje polecenia, jest świetnym kumplem i jak kiedyś byłem przeciwny psom w bloku, tak teraz nie mogę sobie wyobrazić domu bez niego.
20
T
toya2
8 lat temu
19
Czy royal canin to dobra karma dla psów? http://zwierzakowo.pl/sklep/karmy-royal-canin-dla-psow.html
19
B
ba233
8 lat temu
19
Mam psa i nie wyobrażam sobie życia bez zwierząt.Wprowadzają do domu radość.Miłość do zwierząt zaszczepili mi rodzice.Kiedy byłam mała dokarmiałyśmy z mamą wszystkie bezdomne psy i koty jakie tylko pojawiły się w okolicy naszego osiedla.Dobrze jest mieć zwierzaka,jest z kim porozmawiać w chwilach samotności,jest do kogo się przytulić,z kim wyjść na spacer.Pies to prawdziwy przyjaciel,który nie opuści cię kiedy będziesz biedna,dla niego nie jest ważna uroda czy pozycja społeczna,ile masz pieniędzy na koncie czy jakim samochodem jeździsz.
19
I
iwko24
8 lat temu
18
Mam psa, a nawet 2. Pies potrafi być bardzo wierny i nawet w najgorszej chwili potrafi poprawić nastrój. To rzeczywiście dobry przyjaciel człowieka.
18
X
xxx147
8 lat temu
17
Mam psa.
Jest już stary ledwo chodzi... Dawniej był dla mnie jak przyjaciel jednakże nasze relacje się pogorszyły ponieważ rodzice przywiązali go do stajni (mieszkam na wsi). Dalej go lubię ale już niemam z nim jakichś spacerów itp.
17
B
Bakuś
8 lat temu
16
Tak mam psa. Może już trochę wiekowy, ale wiernie oddany. To jest czternastoletnia suczka jamnik. Mam ją od chwili gdy skończyła 6 tygodni. To najlepszy przyjaciel (oczywiście poza rodziną). Codziennie wita serdecznie machając ogonem. Mimo smutnej miny (jamniki chyba nigdy się nie uśmiechają) swoją radość okazuje bieganiem wokół mnie i .... ziewaniem. Gdy mam zmartwienia, potrafi to wyczuć i przytula się liżąc mnie po rękach.
16
B
bobi57
8 lat temu
14
mam kotki i to daje dużo radości ;) sa zabawne co prawda rozrabiają ale za to potrafią wynagrodzić to swoją miłością!
14
C
cyguss
8 lat temu
14
Cześć oczywiście iż mam psa. Mój pies to owczarek szkocki długowłosy zwany popularnie lassie. Mój pies jest dla mnie najlepszym przyjacielem jakiego można sobie wymarzyć. Spędzamy ze sobą dużo czasu spacerując i biegając. Jest to bardzo spokojny, łagodny i inteligentny pies, chętnie słucha i wykonuje wszystkie polecenia. Jeśli się zastanawiasz nad wyborem psa, to bardzo polecam, lepszego kumpla nie znajdziesz.
14
M
MADMAT
8 lat temu
12
Mam psa, najukochańszego na świecie. Jest już z nami ponad 6 lat i nie wyobrażam sobie, żeby jej - bo to suczka, mogło nie być. Jest traktowana jako członek rodziny. Pies jak nikt inny zawsze ucieszy się na Twój widok i chwila zabawy z nim wystarczy, aby poprawić sobie humor. Pies tylko w jednej sytuacji zrobi Ci przykrość, gdy odejdzie.
12
D
dorota93
8 lat temu
11
Nie mam psa choć bardzo lubię zwierzaki. Zwierzę w domu to duży obowiązek, trzeba o niego dbać, wyprowadzać regularnie. Wiele osób zapomina o tym, że mieszkanie w mieście jest za małe dla zwierzaków, że męczą się one z nami. Właśnie dlatego postanowiłem, że nie będę miłą zwierzaka w domu. Może kiedyś jak wrócę na wieś to sobie jakiegoś przygarnę.
11
R
robertsawosz
8 lat temu
9
Pies to przyjaciel wierny i oddany. Cudownie jest mieć psa, który na Twój widok merda ogonem i wtedy wszystkie troski i zmartwienia idą w kąt. Masz uczucie że jesteś komuś potrzebny.
9
K
kasiafrelich69
8 lat temu
9
Nie mam już psa ale miałem, niestety był chory i trzeba było go uśpić. Była to bolesna decyzja ,bo to jest tak jakby odchodził koś bliski. Pies to najmilszy zwierzak, fantastyczny kumpel do zabawy, słucha i wykonuje różne polecenia. Na domowników spada wiele obowiązków np: utrzymanie czystości czy spacery ale przy zaangażowaniu obowiązki te nie sprawiają kłopotu.Napewno
dzieci uwielbiają zwierzaki i przy takim piesku wiele się uczą a co najważniejsze uczą się miłości i obowiązkowości.
9
G
gmich2
8 lat temu
9
Tak mam psa.
Jest mały , taki lisek z lasu. Oczywiście jest rasowy, tej najszlachetniejszej rasy czyli KUNDEL. Jest już wiekowy ale ma jeszcze krzepę. jest w domu uwielbiany, rządzi całą rodziną. Nie ma na świecie bardziej oddanego przyjaciela. Nikt tak nie przywita jak on. Nie wyobrażam sobie co będzie jak go zabraknie.
9
Z
zolwik1
8 lat temu
6
Mam psa, kupionego 6 lat temu. Wszystko zapowiadało się ok, dopóki pies nie wykorzystał charakteru mamy i sytuacji panującej w domu. Ja starałam się go wychować, natomiast mama pozwalała mu na wszystko. Ponieważ druga opcja była dla psa korzystniejsza, na swoją panią wybrał mamę. Czuję się zawiedziona i wiem, że to najprawdopodobniej mój pierwszy i ostatni pies. Jeżeli w przyszłości na mojej drodze stanie zabiedzony szczeniak, oddam go w dobre ręce i na pewno nie zatrzymam. Opisany pies jest mi totalnie obojętny, równą sympatią(a raczej jej brakiem) pałam do każdego innego. On mnie zlewa, więc ja go również - pies to nie rybka w akwarium i oczekuję od niego przywiązania.
Za to moim ukochanym kompanem jest papuga nimfa. Mam ją 4 lata. Nauczyłam ją kilku melodii, potrafi dać mi łapkę na powitanie. Kiedyś miała stłuczone skrzydło i dopóki nie mogła latać, wychodziłam z nią na dwór na ramieniu. Mimo, że nie lubi głaskania i przytulania, nie przeszkadza mi to, bo jest o wiele bardziej kontaktowa niż pies. Wydaje się rozumieć, co do niej mówię, zawsze patrzy z zaciekawieniem i wygląda to tak, jakby sama wszystko analizowała. Potrafi mnie rozweselić, często pretensjonalnie ziewa i patrzy na mnie, czekając na odpowiedź. Ja robię podobny ruch palcami i tak sobie rozmawiamy :D Kocham ją nad życie i nawet, gdyby ktoś podsunął mi pod nos arę hiacyntową za kilkadziesiąt tysięcy - i tak wybrałabym nimfę.
6
M
miejscenamądrytekst
8 lat temu
3
Mam psa, nawet dwa psy. Stanowią bardzo ważną rolę w moim życiu. Czasami mam wrażenie, że lepiej jest się wygadać psu niż innemu człowiekowi. Pies wysłucha i nie będzie komentował. :) hihi :)Śmiało mogę powiedzieć, że moje psy są moimi najlepszymi przyjaciółmi. Odstresowuję się kiedy idę z nimi na spacer lub pobiegać na łąkę.