uwierz,że można.. ja jestem przykładem takiej osoby.. kocham, ale nienawidzę.. z jednej strony chcę otworzyć ramiona i w ogień za niego skoczyć,a z drugiej strony to kopnęłabym go w cztwry litery i nie dbała o to,co czuję.. to dziwne i nikomu tego nie życzę, bo chwilami to nie wiadomo co ze sobą powinno się zrobić ;/