Na film ten trafiłam wszakże przypadkowo, ale nie przypadkiem umieściłam go w tym pytaniu. Filmik stworzył Żyd z Izraela, czyniąc to - według mnie - bardzo obiektywnie. On, Izraelita nigdy nie spotkał się (bezpośrednio) z antysemityzmem wobec własnej osoby oraz ludzi z własnego otoczenia: rodziny, przyjaciół.
W tym filmie możemy dowiedzieć się, że niektóre instytucje żydowskie w bezwzględny sposób wykorzystują hasło: antysemityzm w budowaniu silnej pozycji Izraela i Żydów jako społeczności.
Krytykujesz politykę Izraela np. w stosunku do palestyńskich Arabów - jesteś nazywany przez tych Żydów antysemitą, (mimo, że nie pałasz nienawiścią do Żydów jako narodu, jedynie nazywasz określone zachowanie władz Izraela - złem).
Polska była w czasie okupacji niemieckiej (czas II wojny świat.) JEDYNYM krajem na świecie, w którym za ukrywanie Żydów (lub za jakąkolwiek pomoc tym ludziom) groziła kara śmierci (wykonywana przez niemiecki aparat władzy). Obecnie istnieje Muzeum Historii Polskich Żydów.
Czemu więc kreuje się (nie tylko w Izraelu, ale także w Polsce) krzywdzący nas wizerunek Polaka - antysemity.
Przygotowująca się do wycieczki do Polski młodzież żydowska z Izraela dowiaduje się, że w Polsce mieszkają źli ludzie, gotowi zrobić im krzywdę, tylko dlatego, że są Żydami, że są Izraelitami. Tym młodym ludziom podczas pobytu w Polsce (zwłaszcza w czasie zwiedzania obozów koncentracyjnych w Oświęcimiu i Treblince) cały czas towarzyszą ludzie ze służ specjalnych Izraela. Po co? By chronić ich przed kontaktem z Polakami. A nuż, okaże się, że nie są tacy źli i okrutni, jak im to mówią starsi od nich nauczyciele i opiekunowie.
Informują, że winnym Holokaustu są naziści. A kim są Ci naziści? Czemu nie wyjaśniają, że to Niemcy? Czemu nie powiedzą, że do obozu w Oświęcimiu trafiało też bardzo wielu Polaków. Zwłaszcza na początku jego istnienia znajdowali się tam (jako więźniowie) przede wszystkim Polacy.
Młodzi Izraelici myślą przez to, że Polacy (i nie tylko) to neonaziści i antysemici. Żyją w przeświadczeniu, że cały świat ich nienawidzi, tylko dlatego, że są Żydami. A to jest straszne.
Mi nikt nie wmawiał, że... "Niemcy i Ruscy to wrogowie, którzy tylko marzą żeby nas napaść i pomordować, że nie da się naprawić kraju i trzeba wyjeżdżać..." Co oczywiście nie znaczy, że analizując historię Polski, Rosji i Niemiec, naszych sąsiadów z zachodu i wschodu należy traktować jako przyjaciół, który nie mają wobec nas złych zamiarów. To co zdarzyło w przeszłości, oznacza, że my, Polacy musimy - według mnie - w kontaktami z tymi krajami prowadzić politykę rozważną i choć trochę ostrożną. Traktować Niemcy i Rosję jako partnerów, ale nie ulegać ich żądaniom i naiwnie myśleć, że ich polityka nie będzie nigdy szkodliwa dla interesów Polski.
Mam znajomych, a nawet kilku kolegów wśród Niemców. Nawet, kiedy ich jeszcze nie znałam, nie miałam wobec nich uprzedzeń z uwagi na ich narodowość.
Historia jest ważna. To co się zdarzyło w przeszłości pomaga zrozumieć teraźniejszość. Nie oznacza, to, że przeszłość, która dzieli narody uniemożliwia pokojowe i przyjazne relacje w przyszłości. Choć często droga do wspólnego zaufania jest długa, nierzadko niemożliwa.