@nanami25 : Życie nie jest takie piękne, jakby się co niektórym mogło wydawać.
Wykształcenie co prawda zwiększa predyspozycje do podjęcia ambicjonalnej pracy, lecz nie zawsze ten wyuczony ma życie usłane różami.
Często, gęsto, życie lubi płatać figle, i ten największy nieuk, z miernymi ocenami na świadectwie, głową na karku i łapami do roboty, szybciej znajdzie zatrudnienie, aniżeli pan profesorek w garniturze i świstku o najlepszej średniej w szkole.
Zawsze znajdzie się ktoś, kto przewyższy Twoje kwalifikacje, będzie znać o jeden język więcej, albo ukończy szkołę wyższą, z lepszym wynikiem na świadectwie, wtedy Twoje szanse u potencjalnego pracodawcy znacznie się obniżają.
W dzisiejszych czasach, nie liczy się nie to co masz na papierku, tylko to, co masz w głowie.
Ludzie prymitywni o kolokwialnym języku, którzy ukończyli najzwyklejszą szkołę, nie mają takich problemów ze znalezieniem pracy, jak Ci po studiach z dostojnym językiem.
I nie zgadzam się tutaj z Tobą, że ten, który w tym momencie się źle uczy, ma zwiększone tendencje do skończenia pod sklepem, bo znam wielu ludzi, którzy kończąc szkołę średnią z paskiem na świadectwie, tak ogromnie się stoczyli, że w dniu dzisiejszym ich niełatwo utożsamić z tą samą osobą, jaką byli przed tą diametralną metamorfozą.
Co do Ciebie @breath to nie mam zielonego pojęcia, czy mam do czynienia z Twoim żalem, czy też zachwytem, bo jeżeli jesteś tak inteligentną osobą, na jaką się tutaj wykreowałaś, to nie uważam, żeby ktokolwiek miał wpływ na zmianę Twojego sposobu myślenia, odnośnie wykształcenia i dalszych aspiracji w Twoim życiu.
Sondaż merytorycznie zbliżony do tych o dziewictwie i kolorze butów.