Ja nigdy przesądna nie byłam,czarny kot,drabina,piątek 13-ego.Co do tego ostatniego liczba 13,dla mnie jakaś szczególnie pechowa nie jest,mój były chłopak ma 13..maja.:D urodziny,moja mama ma miesiąc wcześniej też 13-ego,a raz gdy miałam zawody,właśnie 13-ego,zdobyłam złoty medal,więc nie jest to pechowe dla mnie,i nigdy do tego nie podchodziłam przesądnie,ale dzisiaj pomimo tego,że nic złego się nie wydarzyło,to ja jestem taka ostrożna,i można powiedzieć,że czekam,aż coś złego się w końcu wydarzy,ale gdzieś w ppodświadomości,wiem,że to jakieś durne ubzduranie,tak jak 'BiałyJeleń' powiedział,że dni tygodnia to umowne nazwy. A ludzie jednak,są przesądni i dalej większość naszego społeczeństwa jest przesądna,i na dobrą sprawę to nie jest nic złego,to ich własny wybór,a my musimy to uszanować,to tak samo jak z wyborem wyznania,czy z wyborem ubrań,my musimy uszanować,że ktoś jest ateistą,muzłumanem czy przesądnym człowiekiem.
PS: Przypomniało mi się,bo dosyć często latam samolotem,że w samolotach,i w numerowanych autokarach,nigdy nie ma rzędu/miejsca 13.:)