Czy nie ma już szans, bym go odzyskała?
M
mila224472 pkt
699 wyświetleń
Pomóżcie :(
Byłam z chłopakiem 10 miesięcy z krótką przerwą. On jakiś czas temu zmienił szkołę, a mieszka 60 km ode mnie. Utrzymywaliśmy kontakt i on raz do mnie przyjechał. Mówiłam mu często, jak bardzo tęsknię i nalegałam, żeby mnie odwiedzał jak najczęściej. On mówił, że nie za bardzo może ze względu na rodziców i finanse. Zaczęłam mu zarzucać, że sie po prostu wykręca i że go przy mnie nie ma. W końcu miarka się przebrała i zerwał. Nie odzywa się, zablokował mnie na fb, nie odbiera telefonu, nie chce nawet mnie wysłuchać. Ja po prostu nie zdawałam sobie sprawy, że wywieram na nim dużą presję. Chciałabym wszystko nap4awić, to ja bym do niego przyjeżdżała i go nie obwiniała o nic. Ale on chyba nie chce miec ze mną nic wspólnego i ma do mnie żal... Bardzo go kocham i zależy mi na nim, jak na nikim innym. Tyle przetrwaliśmy, spędzališmy razem piękne chwile :( wiem, że nie ja jedna straciłam chłopaka, może "będą inni", ale nie mogę sobie wybaczyć, jak potraktowałam mojego M. Co mam zrobiç, żeby wiedział, że chcę naprawić swój błąd? Jak dostać u niego drugą szansę? :'(
Byłam z chłopakiem 10 miesięcy z krótką przerwą. On jakiś czas temu zmienił szkołę, a mieszka 60 km ode mnie. Utrzymywaliśmy kontakt i on raz do mnie przyjechał. Mówiłam mu często, jak bardzo tęsknię i nalegałam, żeby mnie odwiedzał jak najczęściej. On mówił, że nie za bardzo może ze względu na rodziców i finanse. Zaczęłam mu zarzucać, że sie po prostu wykręca i że go przy mnie nie ma. W końcu miarka się przebrała i zerwał. Nie odzywa się, zablokował mnie na fb, nie odbiera telefonu, nie chce nawet mnie wysłuchać. Ja po prostu nie zdawałam sobie sprawy, że wywieram na nim dużą presję. Chciałabym wszystko nap4awić, to ja bym do niego przyjeżdżała i go nie obwiniała o nic. Ale on chyba nie chce miec ze mną nic wspólnego i ma do mnie żal... Bardzo go kocham i zależy mi na nim, jak na nikim innym. Tyle przetrwaliśmy, spędzališmy razem piękne chwile :( wiem, że nie ja jedna straciłam chłopaka, może "będą inni", ale nie mogę sobie wybaczyć, jak potraktowałam mojego M. Co mam zrobiç, żeby wiedział, że chcę naprawić swój błąd? Jak dostać u niego drugą szansę? :'(